Wrzesień 2022

wrzesień 2022

Wrzesień 2022, zaskoczył nas wszystkich. Niespodziewanie i tak całkiem nagle przyszła jesień. Mimo takiej zmiany pogody, ten miesiąc był dla mnie wyjątkowo intensywny. Staram się mimo, że mam pod górkę jakoś sobie radzić. Nie zdałam prawka (znów) do pracy jeżdżę rowerem ( w sumie będę to dalej robić nawet jeśli zdam). Postawiłam na to by jeszcze bardziej się postarać. Odważyłam się i zaczęłam chodzić na hardkorowe ćwiczenia na siłowni i mimo, że jestem ciągle niedorajdą – kocham to ! Zaraziłam się tą większą aktywnością fizyczną i czuję się okropnie gdy z jakiś powodów nie mogę ćwiczyć. Po raz milionowy ćwiczę znów do szpagatu i coś czuję że może do końca roku uda mi się go zrobić. Po za tym szaleństwem i ciągle bawię się w lepienie. A w międzyczasie jak jeszcze mam siły to wpadam tutaj na bloga. Doszłam do wniosku, że jestem nietypową i dziwną kobietą. Nie umiem usiąść na tyłku, ciągle muszę mieć zajęcie a nawet aż za dużo. W tym wszystkim towarzyszy mi muzyka, słucham ile się da. Uwielbiam Spotify – ta aplikacja zmieniła moje życia na lepsze. W życiu rodzinnym wiele się zmieniło, mała Jagoda poszła do szkoły i jestem z niej bardzo dumna. Radzi sobie bardzo dobrze, choć niezły z niej nerwusek, ale muszę mieć siły by przetrwać to co dobre i to co złe.

https://www.instagram.com/maniatworzy/ – mój profil na ig z rękodziełem

W blogowaniu bardzo bym chciała dotrzeć do większej liczny czytelników. Mam wrażenie, że jest to coraz trudniejsze a ja już nie mam sił i nie wiem co robić. Kocham pisać, sprawia mi to wiele satysfakcji, jednak chciałabym tymi wpisami zainspirować lub po prostu pomóc innym kobietą. Teraz jednak szybsze środki przekazu mają lepszy byt. Z jednej strony kusi mnie by spróbować a z drugiej dobrze mi tutaj – jakieś rady jak dotrzeć do większej liczby odbiorców ?

Wrzesień wpisy na blogu

Możesz również polubić

9 komentarzy

  1. Agnieszka Kaniuk

    Mam dokładnie to samo, ciągle muszę coś robić i być produktywna. Trzymam kciuki, żebyś czuła się szczęśliwa i spełniona we wszystkim, co robisz.

    1. Dorota

      Bardzo ciekawie spędziłaś wrzesień 🙂 Ja intensywnie leczyłam kotkę, która okazało się, że była źle zdiagnozowana. Z tym docieraniem do odbiorców chyba wszyscy tak mamy, co bardzo zniechęca. Chwilę myślałam o YT, ale gadanie tak mnie męczy, że to raczej nie ma sensu 😀

      1. Marzena

        Ja też kiedyś chciałam yt, ale nie czuje się z tym dobrze

  2. ClaudiaMorningstar

    Mnie nikt siłą nie zaciągnie na siłownie ;D

  3. Gosia

    Miałaś ciekawy miesiąc, ja również jeżdżę rowerem póki jeszcze się da, a co do większej liczy czytelników to nie mam pojęcia skąd ich brać. Pisać z serca i czerpać z tego radość:)

  4. Retromama.blog

    Nasz nieźle dał popalić przez wrzesień, zanim się zaadoptował w grupie po wakacjach, bo zmiany, bo grupa się zmieniła itp. ale już dochodzimy do stabilności, pytanie, na jak długo?
    Nie wiem co doradzić w sprawie odbiorców?

  5. Królowa Karo

    Ja myślę, że świetność blogów jeszcze wróci – nie ma się co zrażać.

  6. Ania

    Marzenko brawo za wytrwałość i za to że się nie poddajesz. Ka tez czasami chodzę na siłownię, ale tylko po to żeby wyroboc sobie kondycję. Powoe. Ci że czasami padam na twarz, ale potem wodze efekty podczas wchodzenia na górę 🙂 A z tym ogowanie to bardzo Cie rozumiem. Ja tez bym chcia dotrzeć do większej ilości odbiorców. Coś się pozmieniało, coś ludzie nie chcą się w to bawić. A wszystko zmieniło się od roku 2020 ;( smutne to jest… Ja zaglądam do wielu osób ale do mnie mało… Może ten typ bloga im nie odpowiada… pozdrawiam serdecznie…

    1. Marzena

      myślę że problem tkwi bardziej w głupich algorytmach

Dodaj komentarz