Bez kategorii

O tym jak zaczełam kontaktować – czyli początek przygody z soczewkami


Pamiętam to jak dziś, dzień w którym zdecydowałam się na noszenie szkieł kontaktowych. Odbierałam właśnie okulary z powodu wymiany szkieł. 
To co zobaczyłam uświadomiło mnie jak bardzo jest z moim wzrokiem źle. Szkła grube jak denka od słoików. W okularach wyglądałam okropnie, jak stara babcia która nie dowidzi.
Moja samoocena legła w gruzach, tak bardzo bałam się iść do szkoły i znosić zaczepki innych. Niestety nie ominęło mnie to a z dnia na dzień czułam się coraz gorzej.  
W tamtych dniach nienawidziłam okularów a zwłaszcza tego, że mój wzrok jest w kiepskim stanie. To było jak impuls, wiedziałam że noszenie szkieł jest bardzo kosztowne ale zdecydowałam się podjąć ten krok. 

Wybrałam się do okulisty po dobór szkieł kontaktowych. 
Wam, też radzę jeśli się zastanowicie czy nosić szkła. Okulista dobrała odpowiednią moc szkieł, pomogła i nauczyła zakładać soczewki. Niektórzy nie mogą nosić szkieł dlatego troszkę nie rozsądne jest kupowanie ich bez konsultacji z specjalistą.
Od okulisty wyszłam w kontaktach, w torbie spoczywały moje okulary. Z pośpiechem wyjęłam lusterko i spojrzałam na siebie.
Moje pierwszą myślą było oczywiście – O matko jaka ja jestem brzydka ! 
Tak to jest, w soczewkach widzi się wyraźniej, i szczegóły których się nie dostrzega w okularach tutaj są bardziej widoczne.
Ciężko było mi się przyzwyczaić do soczewek. Mimo, że ich w ogóle nie czułam, pozostawały odruchy takie jak np. poprawianie okularów. Dlatego przez długi czas gdy wykonałam ten ruch, by nie wyglądało to dziwnie udawałam ,że się drapie po nosie.   
Moją przygodę zaczęłam z soczewkami miesięcznymi.
Takie soczewki, ściąga się codziennie i przechowuje w specjalnych płynach. 
Wiele osób pytało mnie – Jak ty ściągasz te soczewki? 
Nie jest to takie trudne jak się wydaje, wystarczy tylko odpowiednio chwycić  i już soczewki są wyjęte.
O czym, należy pamiętać gdy wyjmuje się soczewki.
Przede wszystkim o czystości i odpowiednim miejscu.
 Nie należy robić tego np. nad zlewem gdyż soczewka może niechcący dać nura do kanalizacji. Radzę robić to w jednym i tym samym miejscu np. przy czystym stole tak aby w razie upadu soczewki wylądowała ona na czystym miejscu i takim w którym łatwo ją odnaleźć. 
Zdarzyło mi się już zgubić soczewkę przy ściąganiu w złym miejscu, znajdywałam ją potem wyschniętą gdzieś w kącie na podłodze. Uważnie też patrzcie czy soczewka nie jest już przypadkiem wyjęta. Kiedyś myśląc że na oku ona ciągle jest, tak bardzo podziobałam sobie oko, że było przez długi czas czerwone. 

Po dwóch latach mogę powiedzieć wam jakie plusy i minusy są w soczewkach miesięcznych
  • Cenowo wychodzą najtaniej. W przeliczeniu na dzień użytkowania od 50 gr dziennie do 1,70 zł  + koszty płynu pielęgnacyjnego
  • Zmęczenie oczu odczuwalne jest po 8h, Z tego względu zdarzały się sytuację w których konieczne było ich zdjęcie mimo, że nie koniecznie tego chciałam.
  • Przy dokładnej pielęgnacji soczewek z powodzeniem, można je nosić przez cały miesiąc
  • Wymagają codziennego zakładania, ściągania i pielęgnowania co czasem sprawia kłopoty 
Przez długi czas ostatnio nosiłam inne soczewki. Również miesięczne ale na dzień i na noc. Z początku byłam nimi zachwycona. Czułam się jakbym nie miała kłopotów z wzrokiem. Cudownie jest budzić się rano i wszytko dobrze widzieć. Cudownie też nie przejmować się zdejmowaniem soczewek wieczorem. 
W tym wypadku mogę powiedzieć o tych soczewkach :
  • Cena za dzień użytkowania waha się od 75 groszy do 1,70 + krople do oczu i płyn
  • Bardzo dużym plusem jest to, że nie trzeba ich ściągać  przez miesiąc. W moim wypadku ściąganie ich raz w tygodniu było konieczne, do soczewek doczepiał się wszelkiego rodzaju brud, który bardzo przeszkadza w noszeniu kontaktów. 
  •  Krople do oczu są koniecznie, soczewki na dzień i na noc są grubsze a bez dodatkowego nawilżenia oczu czułam się nie komfortowo
  • Nigdy nie zdarzyło mi się nosić tych soczewek przez miesiąc, zawsze musiałam zmienić kilka dni wcześniej. Soczewki uwierały a noszenie ich było udręką . Po pół roku ich noszenia oczy przemęczyły mi się tak bardzo, że przez dwa miesiące w ogóle nie nosiłam soczewek. Musiałam brać leki i suplementy nawilżające soczewkę oka. 

Teraz noszę na przemian okulary na przemian z soczewkami dziennymi. Dla mnie jest to najlepsze rozwiązanie. W dniach gdy siedzę w domu lub idę do pracy zakładam okulary a w tych które chcę poczuć się bardziej pewnie zakładam soczewki. Okulary obecnie mam inne z cieńszymi szkłami ale niestety bardziej ograbiły mój portfel
Co mogę powiedzieć o soczewkach jednodniowych
  • Dzień użytkowania wychodzi najdrożej bo od 2,80 nawet do 4 zł za dzień, ale za to bez konieczności używania płynu i kropli
  • Zakładanie i ściąganie jest bez problemowe, zużyte soczewki się po porostu wyrzuca
  • Wygodę noszenia soczewek czuję przez cały dzień
  • Nie muszę się martwić a co jeśli założę soczewki i je zgubię… jak się zgubi miesięczne soczewki wiąże się to z większym kosztem niż przy jednodniowych

Na końcu chciałam się z wami podzielić najważniejszymi zagadnieniami odnośnie noszenia soczewek 
  • Zanim zdecydujesz się na soczewki idź do okulisty
  • Noś zawsze przy sobie okulary, nigdy nie wiadomo co cię spotka
  • Dbaj o higienę rąk
  • Nie lekceważ zaczerwienienia  oczu, być może jest to stan zapalny oczu
  • Zdejmuj i zakładaj soczewki w jednym i tym samym miejscu, pamiętaj by było one bezpieczne w razie gdyby soczewki gdzieś się zapodziały
  • W soczewkach można się spokojnie malować. Ale radzę najpierw założyć szkła a potem wykonać makijaż
  • Nie przemęczaj oczu , jeśli czujesz się niekomfortowo zrób sobie odpoczynek ok szkieł
  • Kupuj soczewki u sprawdzonych sprzedawców
  • W soczewkach możesz spokojnie pływać i uprawiać inne sporty. 
  • Można też spokojnie płakać, soczewki nie wypadną. Mogą jednak wypaść gdy zbyt długo patrzysz na słońce nie mrużąc oczu

14 komentarzy

  • Helen

    Noszę soczewki od paru lat, ale nie codziennie. Wcześniej używałam 1-dniowych ale wychodziły dla mnie zbyt drogo. Obecnie używam miesięcznych z Rossmanna, noszę je nawet do 1,5 miesiąc i jest ok. tylko zawsze stosuję krople nawilżające Hylo Comod (bez konserwantów) dzięki nie odczuwam dyskomfortu suchych spojówek.

  • KasiaS1980

    Ja też w ubiegłym roku zdecydowałam się na soczewki, wybrałam wersję miesięczną, ze względów finansowych. Jest to wygodne rozwiązanie, gdy okulary mogą sprawiać kłopot, np. podczas uprawiania sportu. Na co dzień chodzę jednak w okularach.

  • Anonimowy

    Ja mam wadę inną na obu oczach i astygmatyzm na dokładkę 😉 Długo nie mogłam się przełamać by zacząć nosić soczewki ale to był strzał w 10. Wiadomo, okulary muszą też być pod ręką (ja np. cierpię na zapalenie zatok i w czasie zimowym raczej odpadają soczewki) ale soczewki są o niebo wygodniejsze i praktyczniejsze 🙂

  • Korah

    Noszę już soczewki 12 lat. Nigdy nie miałam problemów z oczami spowodowanych ich noszeniem. Oczywiście oczy bywają zmęczone po całym dniu noszenia, ale soczewki nigdy ich nie podrażniły. Raz zdarzyło się, że miałam podrażnione oczy od nowo testowanego płynu, który natychmiast odstawiłam. Po jakimś czasie to już nawet lusterko niepotrzebne do zakładania i zdejmowania. No i można nosić dowolne okulary przeciwsłoneczne:-)

  • Iska

    Pamiętam swoje pierwsze dni w soczewkach. Komfort widzenia nieporównywalny do tego w okularach. Również zdziwiłam się, że wyglądam tak jak wyglądam. A największym zaskoczeniem było to, że niesowicie pomogły mi podczas robienia makijażu.
    Każda niedoskonałość jest widoczna od razu i kreseczki można dopracować. A i kolory jakoś inaczej na oku wyglądają. Okulary podczas robienia makijażu trzeba zdjąć, więc wiadomo – nie widać tak dokładnie co się robi 😉

    Stosuję soczewki Rossmannowskie. Najbardziej mi odpowiadają. 😉

  • Magal

    ja niestety też nie zakupie moich soczewek w r. Musze udać się do salonu :<
    A przygodę z soczewkami zaczęłam gdy jechałam nad morze gdzie miałam pilnować 2 dzieci. Bałam się że przez brak okularów w wodzie nie upilnuje dziewczynek i coś się stanie.

  • maxcom

    ja poszłam na głeboką wodę żeby pozbyć się okularów i zapisałam się na laserową korekcję wzroku, ale strasznie płakałam jak okazało się, ze nie ma sensu jej mi robić, bo za 2-3 lata wada wróci a szkoda kasy i cierpienia. Dlatego teraz męczę się z kontaktami.

    Moje pierwsze szkła były dobierana u okulisty, w salonie, płaciłam za wizytę. Wszystko cacy, ale dziwne bo nie zauważył okulista że mam astygmatyzm i w soczewkach świat mi się bujał:) W pokoju, na zabawie było ok- ale jak wyszłam na ulicę to odległości leżą a świat buja się jak przy upiciu. Nie mogłam prowadzić auta, co jest ogromnym utrudnieniem. Wiec dobry salon nie jest gwarancją dobrej soczewki!

    Na drugą turę wybrałam się do Vision Expres, pan okulista jest boski! Super miły, dobrze dobrał i szczerze powiedział, że z astygmatyzmem i dwoma róznymi wadami musze kupować 2 opakowania i mieć 3x droższe szkła. nie wciskał mi tych za 50, "bo może się sprawdzą". Niestety, mimo 5 kombinacji okazało sie, ze jestem wybrykiem okulistycznym i wszelka wyuczona wiedza pana okulisty na mnie się załamała, bo jemu powinno wyjsc dobrze a mi widzi się okropnie. Teraz jestem na etapie posiadania za słabych soczewek (za darmo były wszystkie 5 prób) i nie mogę prowadzić auta, iśc ulicą bo nie przeczytam szyldów z drugiej strony drogi. Ale to jest do poprawki 😀

    Dla mnie ogromnym problemem jest rózna: moc soczewek i okularów i inne ustawienia. Nie da rady zgrać na razie (koszt 800 zł na nowe okulary to za dużo dla mnie zeby sobie próbować a wada i tak wzrośnie, a w soczekwach pasujących do okularów nie widze dobrze) Po ściągnięciu szkieł strasznie boli mnie głowa, nie jest to przyjemne bo dwa razy dziennie musze poświęcać czas na dosoasowanie wzroku do tego co noszę. i boję się ze pogorszy to mój wzrok.

    Z pana okulisty z VE jestem zadowolona, badane za darmo, soczewki na próbę za darmo i to kilkanaście aż trafi dobrze, tylko jest ogromny problem z zapisami, bo sobie olewają klientów. Każą przyjsc, ze przyjmą od ręki a trzeba czekać 4-5 osoby.

    Mam pytanie jakie miałaś przygody z okulistami? I czy warto iśc i zapłacić za wizytę do salonu czy tak jak ja szukać po Vision Expres i innych "sieciówkach"?

  • Marzena T

    Byłam u różnych okulistów i tych z salonów i tych prywatnych. Zauważyłam jednak znacząco że w naszym kraju dopiero jak się zapłaci ktoś cię wysłucha.
    Jak chodziłam na kasę chorych lub tam gdzie ,,badanie wzroku gratis" czułam się olewana. Na odwal badanie wzroku a jak chciałam dowiedzieć się coś więcej co mam np. jeść by poprawić wzrok słyszałam jedną odpowiedź – jedz marchewkę. A wiadomo, marchewka owszem pomaga ale od lekarza chciałam usłyszeć zawsze coś więcej.
    Raz jak byłam prywatnie trafiłam na okulistę który mnie wysłuchał. Mam już taką wadę wzroku ponad -6 ,że widzę ,,plamki przed oczami" Wszytko mi wyjaśnił skąd się to bierze, jak ćwiczyć by poprawić kondycje oczu. Zalecił też jeść rzeczy bogate w luteinę i antyoksydanty . Z tego się dowiedziałam że bardzo dobry dla oczu jest szpinak i to lepszy niż marchewka !
    Ciężko trafić na uczciwego lekarza, dobrze podpatrzeć opinie na internecie odnośnie lekarzy i udać się tam gdzie są najbardziej przychylne. Proponuje też wizytę w szpitalu – myślę,że tam podejdą inaczej do problemów z oczami.
    Co jak co ale wzrok jest bardzo ważny i sama bym chciała trafić znowu na kogoś wyrozumiałego i pomocnego ! Mogę nawet zapłacić za tą wizytę ale chcę mieć pewność, że ktoś odpowie na wszystkie moje pytania !

  • Marzena T

    Przyznam, że jak długo nosze okulary lub soczewki i zmienię jedno na drugie to też mam zawroty głowy. Z tego co mi wiadomo jest to normalne i nie ma się czym przejmować. Inny jest kąt widzenia i z tego biorą się te zawroty. Moc soczek mam słabszą niż moc okularów. Przez długi czas miałam taką samą moc tu i tam. Ale jak ostatnio byłam u okulisty ta zdziwiła się czemu mam taką samą, zalecana jest moc soczewek mniejsza. Ja na szczęście mam minimalną różnicę wady pomiędzy oczami bo 0,25 dioptrii. Przy takiej niewielkiej różnicy można nosić takie same soczewki ale zaniżając do mniejszej mocy.

  • Marzena T

    Dodam jeszcze że kupuje soczewki na alesoczewki. Mają tam niskie ceny i wybór jest duży. Czasem czekam dłużej na moje soczewki ale nigdy mi się nie zdarzyło by były złe. U optyka jest o wiele wiele drożej….a soczewki te same

Dodaj komentarz