Olejek z pestek malin

Olejek z pestek malin
Już robi się ciepła wiosna, a zanim się obejrzymy będzie ciepłe lato. Na razie, zamiast świeżych malin możemy wywołać te wspaniałe wspomnienie lata tym olejkiem, do którego recenzji was zapraszam…

Skład :
Opinia 
Olejek ma kolor ciemno żółty o
konsystencji średnio gęstej.
Zapach olejku jest dosyć nietypowy –
w pierwszym odczuci, zapach kojarzy się z ziemią trawą i wiosną w
drugim wyczuwa się lekką nutę malin. Niestety nie pachnie,
słodkimi malinami ale mimo to zapach jest ciekawy.
Olejek rozprowadza się na skórze
bezproblemowo, jeśli stosujemy go w normalnej ilości ( nie za dużo
nie za mało). Szybko się wchłania, nie pozostawia skóry
oblepionej i tłustej. Skóra nabiera zdrowego promiennego wyglądu,
a jej odcień minimalnie się zmienia.
Olejek stosowałam wyłącznie na
buzię, każdego ranka ( zamiast kremu).
Można by pomyśleć, że skóra po tak
częstym stosowaniu olejku, zapcha się w wyniku czego powstanie
wiele niemiłych niespodzianek.
Wręcz przeciwnie olejek działa
inaczej niż inne olejowe zapychacze. Przy stosowaniu tego olejku,
zauważyłam, że pojawia się na buzi mniej zaskórników ( co mnie ogromnie cieszy !)
Pozostawia buzię gładką i miłą w
dotyku
, z powodzeniem stosuje go pod makijaż.
Olejek chroni skórę również przed
promieniowaniami UV niestety nie mogę stwierdzić czy faktycznie tak
jest.
Olejek jest inny niż te, które
stosowałam do tej pory jest zdecydowanie bardziej ,,lekki” i mniej
zapychający. Szybciej się wchłania i nie tworzy na skórze tłustej
i nie przyjemnej warstwy.

Olejek ma swoją cenę, ale jest jak najbardziej jej wart można go
kupić za 24,50 zł w e-fiore.pl

 A wy znacie jeszcze jakieś inne oleje które nie zapychają ?

12 myśli na temat “Olejek z pestek malin

  1. Muszę przyznać, że mam podobne doświadczenia z olejkiem z czarnuszki. Z tym, że ja swój stosowałam zamiast kremu na noc. Cera zdecydowanie się poprawiła, zniknęły podrażnienia, przebarwienia stały się mniej widoczne, a czarne kropki na nosie pojawiają się zdecydowanie rzadziej. W dodatku na długo wystarcza 🙂 Kiedy wykorzystam mój, może i skuszę się na malinowy, tak dla odmiany.

  2. Bardzo dobry jest olejek jojoba, polecany do cery zanieczyszczonej, stosowałam również olej z pestek dzikiej róży, również byłam bardzo zadowolona, bo świetnie się wchłania i wzmacnia naczynka z uwagi duża ilość wit. C:)

Dodaj komentarz