Złoto Maroka w Polskim wydaniu czyli dziś o oleju arganowym Biotanic


 Po raz kolejny mogłam odkryć Złoto Maroka. Dzięki marce Biotanic, mogłam przekonać się na własnej skórze o jego działaniu. 
Czy skradł moje serce tak jak inne oleje ?

Właściwości oleju arganowego

  • Jest bogaty w niezbędne
    nienasycone kwasy tłuszczowe
  • Ponadto
    zawiera : sterole, katenoidy, ksantofile, skwalen
  • Słynie
    z swojego działania odmładzającego i przeciwzmarszczkowego
  • Regeneruje
    skórę i dostarcza jej odpowiedni poziom nawilżenia
  • Pomaga
    zwalczyć trądzik, pomaga w łagodzić podrażnienia skórne
  • Chroni
    skórę przed szkodliwymi wpływami środowiska
  • Reguluje
    pracę gruczołów łojowych, zmniejsza przetłuszczanie się skóry.



Ogólnie o olejku :
  • Olejek jest zapakowany w małe
    kartonowe pudełko
  • Na opakowaniu widnieją treści
    dotyczące olejku arganowego jak i jego stosowania
  • Olej jest zawarty w szklanej
    przeźroczystej butelce z pipetą o pojemności 50 ml
  • Olej posiada charakterystyczny
    zapach i kolor, który jest spotykany u oryginalnych i nie
    rafinowanych olejów
  • Napisy na butelce jak i na
    kartonie nie ścierają się
  • Olej jest bardzo wydajny i
    z powodzeniem zastąpi krem do twarzy



Jak spisuje się olejek arganowy marki Biotanic ?



Przyznam szczerze, opakowania z
kroplomierzami nigdy nie wydawały się praktyczne. Zmieniłam jednak
zdanie używając tego oleju. Pipeta nadaje się do idealnego
odmierzenia niewielkiej ilości oleju potrzebnej do aplikacji na
twarz. Nic się nie wylewa ani nie marnuję. Można również bez
problemowa nalać większą ilość oleju potrzebną do nałożenia
na włosy. Do tej pory używałam olejów które miały kroplomierz
lub tylko zwykłą zakrętkę… myślę ,że dodatek pipety stanowi
połączenie plusów ich stosowania.
Olej arganowy zawarty w estetycznie
wykonanym opakowaniu, dodaje mu luksusu i zwiększa przyjemność
jego stosowania
. Olej jednak trzeba przechowywać w mało
nasłonecznionym miejscu, gdyż butelka nie jest ciemnego
zabarwienia. Można, również schować kosmetyk do oryginalnego
opakowania.
Ten naturalny kosmetyk najlepiej
spisuje się w pielęgnacji mojej problematycznej twarzy. Stosuję go
codziennie wieczorem do masażu twarzy. Odmierzam około 5 kropli za
pomocą pipety i aplikuję na całą twarz. Później wykonuje masaż
, dzięki któremu mogę w zupełności się zrelaksować.
Takie 5 minut wieczorem, może wiele
zdziałać. Systematyczne używanie oleju poprawia wygląd skóry,
cera wygląda na bardziej promienną i w jednym słowie zdrowszą.
Nie miłe niespodzianki, pojawiają się na twarzy coraz rzadziej co
niezmiernie mnie cieszy. Zmniejszyła się również suchość
skóry, zwłaszcza w miejscach gdzie często u mnie występuję –
okolice ust i podbródka.
Mimo że olej ma charakterystyczny
zapach, nie jest on zbyt mocny. Jest delikatny i wyczuwalny, jednak
nie drażni nosa tak jak niektóre oleje.
Od czasu do czasu lubię mieszać go z
odżywką do włosów. Nakładam go na całe włosy i chowam je pod
turban na 15-20 minut przed myciem/ Trochę szkoda, mi używać
samego czystego oleju na włosy tym bardziej, że już w dodatku do
maseczki może wiele zdziałać. Po umyciu włosy ładnie się
błyszczą i są bardziej nawilżone.
Olej arganowy stanowi również świetną
bazę do domowej roboty kosmetyków. Ja jednak najbardziej wolę
stosować go w czystej postaci na twarz zamiast kremu
. Chociaż
jeszcze nie w głowie mi zamartwienie się zmarszczkami, myślę że
moja skóra wynagrodzi mi młodym wyglądem za kilka lub kilkanaście
lat.
Olej arganowy mogę polecić każdej z
was, myślę że każda kobieta powinna mieć go chociaż raz
. ( Ale
się zrymowało ) 
Warto się przekonać na własnej skórze jak
działa. Co do jakości oleju Biotanic nie mam wątpliwości, mając
porównanie mogę powiedzieć, że jest oryginalnym i nie oszukanym
olejem. W dodatku jest nierafinowany i tłoczony na zimno przez co
zawiera więcej substancji odżywczych.
Zapraszam na stronę Biotanic
http://www.biotanic.pl/

11 myśli na temat “Złoto Maroka w Polskim wydaniu czyli dziś o oleju arganowym Biotanic

  1. uwielbiam arganowy. jedyne, czego mi brakuje to pipeta właśnie. chyba zapytam w aptece, czy można kupić. oleje jełczeją a mam wrażenie, że gdy nie mają kontaktu ze skórą, to wolniej 🙂

  2. Z pipetą! Świetne rozwiązanie. Na pewno by pomogło przy nakładaniu na skórę głowy. Olej arganowy to mój numer jeden zdecydowanie – używam na włosy, na cerę, na paznokcie, wcieram w skórę głowy…już nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez niego. Bardzo pomógł na trądzik, włosy lśniące i dużo baby hair, czego chcieć więcej?:)

Dodaj komentarz