Olej kokosowy Olini

Olej kokosowy Olini

Dziś recenzja gościnna mojej siostry olejku kokosowego marki Olini. Wszystkich chętnych zapraszam do lektury
Olini – olej kokosowy

Olej kokosowy, chyba mój numer jeden ze wszystkich olejów. Jego cudownego działania, nie muszę nikomu przedstawiać.
Podejrzewam, że znaczna większość z Was miała już z nim do
czynienia. W przeciągu ostatnich kilku lat stal się on niezwykle
popularny nie tylko w zastosowaniu w kuchni, ale przede wszystkim w
naturalnej kosmetyce.
Przyznam się bez bicia, że podbił również
moje serce i na stale zagościł na mojej półce z kosmetykami. Miałam
przyjemność obcować z olejami od rożnych producentów. Niby tylko
olej , ale każdy z nich różnił się troszkę od poprzedniego. Tym razem mogłam wypróbować produkt firmy Olini.
 ( O właściwościach oleju kokosowego przeczytacie tutaj )

Co możemy dowiedzieć się od producenta?
”Nasz olej tłoczony jest na zimno, w temperaturze
nieprzekraczającej 40°C, dzięki czemu zachowuje wszystkie wartości
odżywcze. Olej kokosowy Olini jest w 100% naturalny, w procesie
produkcji nie dodajemy żadnych barwników, konserwantów ani
ulepszaczy. Olej ma piękny biały kolor.”

http://olini.pl/

Moja opinia
Produktu przede wszystkim używałam na ciało i włosy,
sporadycznie dodałam łyżeczkę olejku do kapeli mojego syna. Ojej
ten faktycznie ma śliczny biały kolor. Konsystencja jest kremowa,
pozbawiona grudek co jest wielkim plusem. Produkt świetnie się
wchłania, nie pozostawiając żadnej tłustej powłoki. Delikatny
zapach utrzymuje się na skórze całkiem długo. Także można się
cieszyć nie tylko aksamitnie delikatną skórą, ale i aromaterapią w
jednym. Produkt jest wydajny, używam go od miesiąca i wciąż mam
pól słoiczka do zużycia. Z pewnością zaopatrzę się w
przyszłości w ten sam olej, a może skusze się spróbować innych
olejów od firmy Olini.

 Ten olej można kupić w sklepie :

Kliknij by przejść do sklepu

16 myśli na temat “Olej kokosowy Olini

  1. Mam olej kokosowy, ale jakoś nie mogę się do niego przekonać. Zapach mi przeszkadza bardzo, a wiem, że bezzapachowe, czyli rafinowane oleje nie są takie dobre. Muszę wymyślić mu jakieś zastosowanie. 🙂

  2. Hahaha, nie przeczytałam pierwszej linijki i zastanawiam się o co kaman "dodałam łyżkę oleju do kąpieli mojego syna" heheh buziaki dla Justyny i Oskiego. A olej kokosowy od dawna gości na mojej… tablicy na fejsie, każdy zachwala, ale ja mam swój jeden jedyny eliksir z LOreal więc raczej mi tego nie trzeba.

Dodaj komentarz