Ochrona przed słońcem z Sun Care od Floslek

Nareszcie za nami już kilka bardzo ciepłych i słonecznych dni. Balsam do opalania dla mnie rzecz niezbędna doczekała się  w końcu testowania. Przyda się nie tylko na plaży ale i także podczas długich spacerów a nawet podczas wylegiwania w ogródku przy domu.


Kilka słów o kosmetyku
  • Balsam zawarty jest w tubce o pojemności 150 ml
  • Konsystencje ma w sam raz nie jest ani za gęsty ani za rzadki. Balsam jest dosyć śliski przez co szybko i łatwo rozsmarowuje się na skórze.
  • Może być używany przez całą rodzinę, nawet przez dzieci powyżej 6 miesiąca życia czy kobiety w ciąży
  • Zapach ma typowy dla kosmetyków do opalania - kojarzy mi się z wakacjami i słońcem
  • Cena balsamu jest typowa dla kosmetyków samoopalających, w zależności od sklepu od 20 do 30 zł
  • Balsam jest dosyć wydajny
 Więcej informacji o balsamie tutaj 

Efekty i wrażania stosowania

Zaznaczę z góry, że należę do osób które bardzo szybko się opalają i nie mają problemów z poparzeniami słonecznymi. To nie oznacza że nie muszę stosować takich produktów. Wręcz przeciwnie, myślę że dzięki temu, że od początku pamiętam o ochronie słonecznej unikam takich kłopotów. Balsam zaczęłam stosować gdy już zrobiło się bardzo ciepło i zazwyczaj ludzi łapie pierwsza opalenizna. Przy długich spacerach w pełnym słońcu moje ramiona i nogi szybko nabierają koloru. Użytkowanie balsamu mogę zaliczyć do bardzo przyjemnych, rozsmarowuje się łatwo i w miarę szybko. Mimo wysokiego filtru i tak złapała mnie opalenizna, a skóra nadal jest w dobrej kondycji nie łuszczy się ani nie jest nadmiernie przesuszona. Nie czułam potrzeby ponownego używania balsamu podczas dnia, choć przyznam że będąc na plaży będzie to dla mnie konieczność.
Plusem jest to, że balsam jest wodoodporny i z powodzeniem można pójść popływać bez strachu że słońce nas spiecze. Wielkość opakowania jest dla mnie i plusem i minusem. Zazwyczaj z mężem nie zużywamy całej butelki we dwoje przez sezon, a przy kolejnym sezonie kupujemy ponownie bo zazwyczaj stary balsam traci ważność. Myślę, że dwie osoby które spędzają czas aktywnie z powodzeniem zadowolą się tą pojemnością. Nie wiem natomiast czy taka butelka nie jest za mała dla większej rodziny, tutaj konieczne będzie zakup kolejnego opakowania.

Czy kupię ponownie ?
Jak najbardziej tak. Podoba mi się że balsam może stosować praktycznie cała rodzina. Zamiast kupować osobnego balsamu dla dzieci i osobnego dla dorosłych kupujemy jeden i mamy problem z głowy. Balsam jest skuteczny i przyjemny w użyciu, zapewnia mi wszytko czego potrzebuję.

7 komentarzy:

  1. Nigdy jeszcze nie używalam kosmetyków z filtrem tej firmy, kiedyś miałam jakiś krem pod oczy. Na plaży używam takich kosmetykow, bo grunt to się nie poparzyć, ale tak na codzień do biegania nie stosuję filtrów. Niech troszeczkę witaminki D zdąży się wytworzyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od lat do opalania używam produktów kolastyny i jestem z nich bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooo, zapisuję nazwę i przy najbliższych zakupach nie zapomnę o nim :)

    Obserwuję i zapraszam do mnie na rozdanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czym różnią się kremy do opalania dla dorosłych i dzieci :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że masz taką skórę! Moja nie lubi słońca. ;-( A raczej słońce nie lubi mojej skóry i ją męczy. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. muszę właśnie zaopatrzyć się w jakimś krem z filtrem i na pewno wezmę go pod uwagę dokonując wyboru :)

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy ! Wszystkie komentarze po 28.09.2016 do 20.03.2019 roku zostały skasowane z związku z przejściem systemu komentarzy ponownie na blogowy z disqusa - za kłopot bardzo przepraszam !

Copyright © 2016 Naturalnie Piękna , Blogger