Mój krem 11 Fitomed -skuteczna broń na rozszerzone pory

Kilka słów o kosmetyku
  • Krem zawarty jest w plastikowym
    słoiczku, z prostą i czytelną szatą graficzną
  • Pojemność standardowa dla kremów 50
    ml
  • Zapach ziołowy i dla mnie przyjemny
    dla nosa. Kojarzy mi się z sklepami zielarskimi
  • Konsystencja lekka i kremowa. Kolor
    kremu jest biało-szarawy półprzeźroczysty
  • Wydajność jest zadowalająca
  • Cena 25 zł
  • Dostępność w niektórych aptekach
    lub online tutaj
  • Skład
Aqua, Hamamelis Virginiana Bark Extract, Equisetum Arvense Extract,
Cetearyl Alcohol, Potentilla Erecta Extract, Calendula officinalis
flower Extract, Vitis Vinifera Seed Oil, Nigella Sativa Seed Oil,
Arachidyl Alcohol, Behenyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Cera Alba,
Arachidyl Glucoside, Cocoa Butter, Hydroxyethyl Acrylate,
Phenoxyetanol, Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer,
Ethylhexylglycerin. Więcej o poszczególnych składach
przeczytasz tutaj
Użycia i Efekty
Jest to pierwszy typowo ziołowy krem,
jaki miałam okazję używać. Nie posiada zbędnych substancji
zapachowych, parabenów
czy barwników co uważam za plus tego kosmetyku. Aplikację
kosmetyku najlepiej wykonać po dokładnym osuszeniu twarzy i kilka
minut po umyciu. Nałożony na wilgotną i świeżo umytą twarz,
może chwilę szczypać po wsmarowaniu.
Lekka konsystencja kremu sprawia, że
krem łatwo się rozprowadza na skórze. Wchłania się do pół
matu, pozostawiając na cerę bardziej promienną i zdrowszą.
Najlepsze efekty używanie kremu,
zauważyłam po około dwóch tygodniach stosowania. Nie
przypuszczałam, że jakikolwiek kosmetyk zdoła zwęzić rozszerzone
pory. Ku mojemu zaskoczeniu krem spisał się pod tym względem
wyjątkowo dobrze. Dodatkowo na cerze widnieje mniej niespodzianek a
skóra mnie się przetłuszcza.

Podsumowanie
Przyznam szczerze z początku niezbyt
polubiłam się z tym kremem. Przy pierwszej aplikacji wywołał u
mnie lekkie pieczenie skóry. Dałam mu jednak kolejną szansę i nie
żałuję tej decyzji. Przy kolejnym zastosowaniu starałam się
uważać i nie nakładać kremu na świeżo umytą i wilgotną twarz.
To wystarczyło by uniknąć niechcianego efektu. Z każdym kolejnym
użyciem kremu, cera wyglądała coraz lepiej. Dziś patrząc w
lusterko, jestem wyjątkowo zaskoczona efektami jakie u mnie wywołał.
Cenię go za ziołowy skład, widoczne zwężenie porów i
poprawienie stanu cery. Używam go raz dziennie rano lub wieczorem, z powodzeniem
stosuje pod makijaż. Mogę polecić go osobą, które mają problem
z rozszerzonymi porami skóry i nie posiadają wrażliwej cery.

26 myśli na temat “Mój krem 11 Fitomed -skuteczna broń na rozszerzone pory

Dodaj komentarz