Żylaki kończyn dolnych – lepiej zapobiegać niż leczyć

Na żylaki kończyn dolnych cierpi w naszym kraju niemal co trzecia dorosła kobieta. Problem dotyczy Polek w różnym wieku, również tych przed trzydziestką. Paradoksalnie, często dotyka pań o najpiękniejszych, długich nogach, które lubią podkreślać atuty swojej urody wysokimi obcasami – noszenie szpilek sprzyja
bowiem powstawaniu żylaków. Wbrew temu, co sądzi wiele kobiet, żylaki nóg to nie tylko defekt kosmetyczny, ale poważny problem, który może wywołać przykre dla zdrowia konsekwencje. Współczesna medycyna oferuje
wiele efektywnych sposobów walki z dolegliwością, jednak wygodniej niż ją leczyć, jest jej zapobiegać. By zmniejszyć lub wyeliminować ryzyko zachorowania na żylaki kończyn dolnych nie wystarczy zostawić wysokich obcasów na wyjątkowe okazje – warto poznać pozostałe zasady i niewielkim nakładem sił wykształcić
kilka zdrowych nawyków.

Profilaktyka żylaków kończyn dolnych

Żylaki to nic innego jak rozszerzone żyły powierzchowne, które przyjmują postać widocznych przez skórę węzłowatych splotów i balonowatych wypukłości. Dzieje się tak dlatego, że w żyłach zalega krew, rozciągając przy tym ich ściany, z wiekiem coraz mniej sprężyste i elastyczne. Cały proces jest spowodowany uszkodzeniem zastawek żył, które przestają prawidłowo pełnić swoją funkcję, to znaczy zapobiegać cofaniu się krwi.

Aby pobudzić krążenie i wzmocnić mięśnie, a co za tym idzie, nie dopuścić do zalegania krwi w żyłach powierzchownych kończyn dolnych i zmniejszyć ryzyko wystąpienia żylaków, warto uprawiać sporty. Najbardziej korzystne jest bieganie, pływanie i jazda na rowerze. Dobroczynny wpływ mają nawet zwykłe regularne
spacery. W profilaktyce żylaków niewskazane są z kolei aktywności siłowe, jak na przykład podnoszenie ciężarów czy wioślarstwo oraz wywołujące dynamiczne skurcze mięśni, jak tenis, narciarstwo, piłka nożna albo sporty walki.

Jak w wywiadzie dla Radia Kielce mówił lek. Paweł Bodzenta, specjalista chirurgii ogólnej i naczyniowej, kolejnym czynnikiem sprzyjającym powstawaniu żylaków, obok siedzącego lub stojącego trybu życia, jest otyłość. Aktywność fizyczna może w związku z tym nie tylko pomóc nam pobudzić krążenie, ale – w połączeniu z odpowiednią dietą – pozbyć się nadmiernie nagromadzonej tkanki tłuszczowej.

Korzystnym z perspektywy profilaktyki żylaków przyzwyczajeniem, znacznie ułatwiającym odpływ krwi z kończyn i sprzyjającym wchłanianiu obrzęków, jest lekkie unoszenie nóg (trochę powyżej linii serca) podczas wypoczynku. Pomocne mogą okazać się także nieskomplikowane ćwiczenia, łatwe do wykonania w ciągu dnia, szczególnie, gdy nasza praca wymaga długotrwałego stania – na przykład wspinanie się na palce,
a następnie opadanie na pięty.

Osoby, które chciałyby zapobiec wystąpieniu żylaków kończyn dolnych, powinny unikać gorących kąpieli, sauny czy solarium – wysoka temperatura powoduje bowiem rozszerzanie naczyń krwionośnych. W trosce o zdrowie swoich nóg warto również zrezygnować z antykoncepcji hormonalnej oraz z palenia papierosów. Oba te czynniki zwiększają ryzyko wystąpienia niebezpiecznych zakrzepów, a ponadto mają negatywny wpływ na sprężystość żył.

Ruch, utrzymywanie prawidłowej masy ciała oraz unikanie czynników ryzyka, takich jak wysokie temperatury, antykoncepcja hormonalna czy papierosy, znacznie zmniejszają prawdopodobieństwo wystąpienia żylaków kończyn dolnych. Schorzeniu sprzyjają jednak również czynniki genetyczne, na które nie mamy wpływu. Dlatego
jeśli mimo utrzymywania zdrowego trybu życia zauważymy charakterystyczne objawy – ból, obrzęki, swędzenie, uczucie „ciężkich nóg” – należy zgłosić się do specjalisty, który zaproponuje odpowiedni sposób leczenia (więcej o leczeniu żylaków dowiesz się tu: www.tourmedica.pl/zabiegi/leczenie-zylakow-konczyn-dolnych/ ) W zależności od stopnia zaawansowania schorzenia będą to procedury zachowawcze, skleroterapia, klasyczna operacja (czyli
stripping) bądź jedna z najnowocześniejszych metod o małoinwazyjnym charakterze, kryjących się pod wspólnym mianem
ablacji.

19 komentarzy do “Żylaki kończyn dolnych – lepiej zapobiegać niż leczyć”

  1. Mi niestety zaczynają robić się żylaki przy kostkach- skutek siedzenia 8 godzin w pracy, potem w aucie i potem jeszcze w domu

  2. Z tym tematem teraz nie ma żartów, obecnie większość z nas prowadzi siedzący tryb życia. Jestem ciekawa co będzie ze mną na starość ? Czasem lepiej nie wiedzieć

  3. Na szczęście na chwilę obecną nie muszę się borykać z tym problemem…Ale moja Mama cierpi na tę przypadłość i stosuje różne metody,żeby ŻYLAKI nie dawały Jej aż tak popalić.

  4. U mnie niestety zaczyna się coś dziać, niezbyt widocznie na razie, ale obserwując swoje nogi, widzę, że się zmieniają. Tym bardziej że u mnie praktycznie większość rodziny ma do nich skłonności, a ja dodatkowo prowadzę głównie siedzący tryb życia :/

  5. Moja mama ma straszny problem z żylakami. Niestety oprócz tego, że żylaki wyglądają niezbyt przyjemnie (mama od lat nie nosi krótkich spodenek ani spódnic), powodują też silny ból nóg. Niestety, mamy problemy zdrowotne nie pozwalały przez długi czas na zabieg usunięcia żylaków, a kiedy już się udało, baaardzo długo dochodziła do siebie.
    Dlatego wiem, że zdecydowanie lepiej jest zapobiegać. Ja mam genetyczne predyspozycje i niestety po ciąży mam pierwsze pajączki na nogach ale staram się jak mogę by chociaż tego nie pogłębić 🙂

  6. Ja mam już rodzinne skłonności do żylaków i choć mam dopiero 19 lat to już mam pełno popękanych naczynek na nogach i często są ciężkie i obolałe, choć staram się ruszać.

  7. Bardzo wazne jest wzmacnianie naczyń krowionośnych tzn, ciepłe i zimne prysznice, wspamaganie bóg zelami najlepiej z winogrona i kasztanowca, wygodne obuwie… oj tego mogłabym wymieniać i wymieniać 😉 Pracowałam spory czas z ludzmi chorymi na żylaki i dbałam o to aby usprawnić i doprowadzić ich nogi do lepszego funkcjonowania 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *