Laserowe usuwanie tatuażu – fakty i mity

Laserowe usuwanie tatuażu wzbudza o wiele większe kontrowersje niż samo tatuowanie, które stało się już tak popularne, że niemal 75% Polaków potrafi wskazać wśród swoich znajomych miłośników sztuki zdobienia ciała. Które obiegowe opinie na temat laserów są prawdziwe, a które zakłamują rzeczywistość? Sprawdziliśmy to!
  1. Laserowe usuwanie tatuażu boli.
Prawda. Odczucia towarzyszące rozbijaniu pigmentu laserem są porównywalne z wrażeniami bólowymi pojawiającymi się w czasie wprowadzania barwnika pod skórę przy użyciu cienkiej igły. Wierzchnia warstwa naskórka ulega podrażnieniu, ale nie zostają uszkodzone naczynia krwionośne ani zakończenia nerwowe. To możliwe dzięki najnowszej technologii naświetlania wiązkami nanosekundowymi – ich kontakt ze skórą jest na tyle krótki, że nie prowadzi do poparzenia. Sporadycznie pojawiają się niewielkie pęcherzyki i strupki
  1. Po tatuażu zawsze zostają blizny.
Fałsz. Ponieważ lasery nowej generacji (np. Q-Switch Revlite) nie uszkadzają skóry, w zasadzie nie zachodzi ryzyko, że pozostawiają na niej blizny. Może się to stać tylko w wyniku
  • - nieuwzględnienia przeciwwskazań do wykonania zabiegu, takich jak stany zapalne w obszarze zajmowanym przez tatuaż i świeża opalenizna,
  • - nieodpowiedniej pielęgnacji lub zaniechania pielęgnacji skóry po zabiegu,
  • - nieumiejętnego posługiwania się laserem przez osobę wykonującą zabieg (unikniesz tego, wybierając renomowany gabinet np. taki jak klinika Aesthetic)
Zawsze jednak po usunięciu barwnika powstaje widmo tatuażu, czyli jaśniejszy ślad. Koloryt skóry samoistnie wyrównuje się w ciągu kilku miesięcy.
  1. Każdy tatuaż da się usunąć.
Fałsz. Wszystko zależy o koloru i głębokości, na jaką wprowadzony został barwnik. Żaden z dotychczas skonstruowanych laserów nie jest w stanie rozbić białego pigmentu. Sprzęty starszego typy nie radzą sobie też z czerwienią i jej odcieniami. Jeśli tatuaż został wykonany nieprofesjonalnie (zbyt głęboko i nierówno), zdarza się, że wiązka lasera nie jest w stanie dotrzeć do barwnika.
  1. Usunięcie tatuażu następuje dopiero po kilku zabiegach.
Prawda. Metoda laserowa bazuje na naturalnej zdolności skóry do odnowy. Rozbity barwnik jest cząsteczka po cząsteczce pochłaniany przez układ limfatyczny. Aby organizm poradził sobie z usunięciem pigmentu, trzeba dać mu trochę czasu. Najczęściej serie naświetlania odbywają się w czterotygodniowych odstępach. Zabiegów przeprowadzany jest kilka lub nawet kilkanaście razy – w zależności od tego, jak wygląda tatuaż (liczą się przede wszystkim wielkość, głębokość, ilość pigmentu oraz kolory).
  1. Naświetlanie laserem to najskuteczniejsza metoda usuwania tatuażu.
Prawda. Pozostałe (takie jak dermabrazja mechaniczna, peeling chemiczny, salabrazja i zastrzyki z solą fizjologiczną) dają tylko połowiczny efekt – rozmycia lub rozjaśnienia tatuażu. Co więcej, niektóre polegają na ścieraniu powierzchniowych warstw skóry albo rozpuszczaniu pigmentu drażniącymi substancjami. Bardzo często pozostawiają więc blizny. Żadna nie daje możliwości całkowitego pozbycia się tatuażu.


Komentarze

Instagram

Blog Naturalnie Piękna, powstał w sierpniu 2009 roku. Jeszcze 10 lat temu, nie sądziłam,że moje hobby - potrwa tak długo. Dzięki prowadzeniu bloga, nauczyłam się lepiej dbać o siebie jako kobieta. Codziennie odkrywam nowe tajniki pielęgnacji: jak dbać o włosy, jak mieć zdrową cerę czy też jak troszczyć się o swoje zdrowe. Odkryłam swoje hobby jakim jest robienie domowych kosmetyków. Kosmetyki diy to coś co uwielbiam robić i cieszę się, gdy mogę podzielić się z innymi tym co robię. Na co dzień staram się stawiać na jak najbardziej naturalną pielęgnacje, sięgam głównie po kosmetyki naturalne, lubię też używać produktów polskich marek kosmetycznych. Recenzje kosmetyków to jeden z tematów najczęściej poruszanych na moim blogu. Traktuje to jako wyzwaniem i zawsze staram się włożyć w to dużo pracy i serca. Na blogu poruszam tematy nie tylko kosmetyczne. Znajdziecie tutaj też wiele inspiracji z świata wystroju wnętrz czy też mody. Lubię też dzielić się swoimi doświadczeniami z bycia blogerką i cieszę się, gdy mogę komuś przez to pomóc. Blog nie jest tylko stroną typowo poradnikową. Poruszam tutaj też tematy osobiste czyli w skrócie lifestyle. Zwierzam się z tego jak być mamą, która ma nieco kompleksów i walczy o pewność siebie. Zakładając tego bloga miałam jeden główny cel, nauczyć się kochać siebie i pokazać światu, że każda kobieta może być piękna. Mam nadzieję, że spędzicie tutaj miło czas i znajdziecie tutaj mnóstwo inspiracji