Przejdź do treści

Bodypositive Body ściema ?

Bodypozitive

Bodypositive co to takiego ?

Ciałopozytywność – akceptowanie swojego ciała[1]. Szerzej definiowane jako ruch społeczny uznający, że każdy człowiek powinien mieć pozytywne wyobrażenie o własnym ciele oraz zwracający uwagę na sposoby, w jaki społeczeństwo prezentuje i postrzega cielesność. Ruch opowiada się za akceptacją wszystkich ciał, bez względu na ich formę, rozmiar, wygląd i zmianą nastawienia do takich czynności jak ćwiczenia fitness czy usługi dotyczące urody[2]. Przedstawiciele ruchu ciałopozytywności uznają, że rozmiar jest tylko jednym z wielu wymiarów postrzegania i oceny ciał. W działaniach uwzględniają także kwestie uprzedzeń rasowych, trans, queer i związane z niepełnosprawnością[3]. Celem ruchu jest przeciwstawienie się nierealistycznym standardom urody, opierając się na założeniu, że piękno jest jedynie konstruktem społecznym, które nie powinno mieć wpływu na poczucie własnej wartości jednostki – Źródło

Bodypositive – co w tym pozytywnego ?

Myślę, że idea tego nowego trendu jest wręcz znakomita. Przecież chodzi głownie o to, żeby pokochać siebie. Chodzi o udowodnienie, że każde ciało może być piękne, nie zależnie od rozmiaru. I jak najbardziej rękami i nogami za tą ideą się podpisuje. Kanony piękna są tak różnorodne, jak różnorodni są m ludzie. Obecnie nie ma jednego przepisu na piękno. Dlatego każdy z nas, ma prawo czuć się pięknym !

Pokochanie siebie, nie było dla mnie łatwą rzeczą, ale z wiekiem udało mi się tą miłością do siebie zapałać. Możecie o tej automiłości do siebie przeczytać tutaj Kocham swoje ciało !

Bodypositive Body ściema

Nie byłabym sobą, gdybym nie napisała Wam szczerze. Uważam, że idea Bodypositive, do końca jest pozytywna. Można się w niej nieco zagalopować i przestać swoje ciao traktować pozytywnie.

Uważam, że wraz z myśleniem o swoim ciele pozytywnie, powinno iść też pozytywne działanie. O swoje ciało, powinniśmy troszczyć się jak o kogoś, kogo najbardziej kochamy. Bo taka jest prawdziwa miłość do siebie samego. Czasem trzeba zrobić coś co nie jest dla nas przyjemne, ale wiemy, że dla nas konieczne. W trosce o swoje ciało, nie powinnyśmy się troszczyć tylko i wyłącznie o wygląd ale i o zdrowie w miarę swoich fizycznych możliwości. Ważna jest również dbałość o swoje zdrowie psychiczne, bo bez tego ani rusz. Stare przysłowie mówi ,, W zdrowym ciele, zdrowy duch”. I tutaj te słowa, warto wziąć sobie do serca. A więc nauczmy się patrzeć na swoje ciało pozytywnie jak i również traktować pozytywnie.

Miłość a akceptacja czy to jest to samo ?

Uważam, że akceptacja oznacza pasywność, brak działanie i chęci do zmian. Miłość jest czymś trwalszym i silniejszym, bo kochamy siebie takimi jakimi jesteśmy, pomimo zmian które mimowolnie sprawia czas. Lata lecą i coś co kiedyś akceptowaliśmy, możemy z czasem nie zdołać zaakceptować. To całkiem w porządku i normalne, jeśli nie wszystko nam się w sobie podoba. Nikt z nas nie jest idealny, każdy ma wady i swoje kompleksy. Ale dzięki nim, każdego dnia uczymy się być lepszymi.

To nie takie łątwe… kochać siebie

Czasami warto porozmawiać z kimś innym, kto pomoże nam popatrzeć na siebie z innej strony. Niestety coraz więcej osób, ma zaburzone postrzeganie siebie. Mam wrażenie, że ten problem znacznie rozwinął się wraz z powstaniem social mediów. Mimowolnie wiele kobeit łąpie się w półapkę ,,idealnego wyglądu”, który tak naprawdę nie istnieje. Nie jedna cierpi na depresje, ale o tym nie mówi się jednak głośno. W świecie social mediów, mało jest miejsca na prawdę i naturalność. Cieszę się, że pomału to wszystko się zmienia i nie boimy się pokazywać świata, takim jakim jest naprawdę.

15 komentarzy do “Bodypositive Body ściema ?”

  1. Zgadzam się z Tobą.

    Czasem idzie to za daleko. Ludzie zapominają, że nie chodzi o wygląd zgodny z jakąś tam modą, ale o zdrowie. Znam osobę otyłą, która czepia się wszystkich, którzy się odchudzają, że się nie akceptują (a szczupłe osoby to już w ogóle mają u niej przechlapane). I nie bardzo jest jak jej przetłumaczyć, że ona się wykończy swoją “akceptacją”, bo już ma mnóstwo chorób (w tym cukrzyce, nadciśnienie, chorobę serca, problemy z przewodem pokarmowym, jest po operacjach, itp.) i problemów przez nie wywołanych. Żyje już jak zniedołężniała starsza osoba, a jest dopiero po 40…

    1. I właśnie o to chodzi, trzeba myśleć o swoim zdrowi przede wszystkim. Nie tędy droga… też znam takie osoby albo takie w drugą stronę co mają skrajną nie dowagę a myślą że to takie zdrowe. Myślę, że najważniejsze to znaleźć ten złoty środek. I to nie wymiary są ważne ale po prostu zdrowie

  2. Such a wonderful post. Yes, I think it might take decades to get to know ourselves..and we still keep evolving. Our skin changes. The hair is not the same. Some times we are heavier than other times. But to stay healthy and love your true self is quite a journey. Don’t give up.

  3. Od razu stanął mi przed oczami dorosły syn znajomego, który miał zawsze głowę pełną “pozytywnych” koncepcji (na temat swojego ciała, możliwości i sposobów na życie, w którym sukces goni sukces), sęk w tym, że nic dobrego mu to nie przyniosło, bo nie miał w sobie siły, by ruszyć z realizacją planów. W końcu zdiagnozowano u niego schizofrenię i… no, sama, najbardziej pozytywna myśl to nie wszystko. Oczywiście jako motywacja do działania – tak, myślenie dla myślenia – nie.

    1. Racja, z myślą powinno iść też działanie. Ja sama mogłabym napisać bestseler z cyklu ,,jak zmienić swoje życie na lepsze”, ale nie potrafię sama w niczym wytrwać. Przykro mi z powodu znajomego i jego choroby 🙁

  4. ja myślę że akceptacja tkwi w głowie a nie w wadze i wyglądzie. Kochasz siebie taką jaka jesteś za np. poczucie humoru, za ambicję, za pracowitość a nie za to jak wyglądasz. Jeśli w Twojej głowie się to zmieni to otoczenie także to zauważy.

  5. Prawda jest taka, że każda z nas ma jakieś kompleksy. Z czasem wiele z nas potrafi je jakoś wyciszyć. Niestety media ciągle narzucają ideały piękna, które dla przeciętnej Kowalskiej są nieosiągalne i te kompleksy na nowo się odradzają.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.