Nowości od Bielenda w mojej kosmetyczce

Bielenda jest to marka kosmetyków, przodująca w wprowadzaniu nowości kosmetycznych na rynek. Marka istnieje już od ponad 30 lat. Jej ideą jest tworzenie kosmetyków, zapewniającą kompleksową pielęgnację, w oparciu o naturalne składniki aktywne. Wszystkie kosmetyki są tworzone w Krakowie, pod czujnym okiem zarówno kosmetologów, technologów, mikrobiologów i wielu innych pracowników tworzących markę Bielenda. Kosmetyki zyskały już międzynarodową popularność i dostępne są w 45 krajach na świecie. Duży asortyment kosmetyków marki Bielenda, można kupić w sklepie Notino.pl.

Bielenda Fresh Juice Pineapple esencja do twarzy do rozjaśnienia i nawilżenia

Ta esencja do twarzy, jest miłym dodatkiem do mojej wakacyjnej pielęgnacji twarzy. Używam jej po dokładnym umyciu i osuszeniu skóry. Ma delikatny, nieco słodkawy zapach. Płynną i zarazem nieco żelową konsystencje. Łatwo się aplikuje, wystarczy niewielka ilość, by esencje rozsmarować na całej skórze. Wchłania się dość szybko, jest świetnym początkiem do dalszej pielęgnacji twarzy. Osobiście lubię najbardziej stosować go wraz z ulubionym kremem do twarzy. Solo może powodować delikatne uczucie ciągnięcia się cery. Esencja stosowana systematycznie, dodaje cerze blasku i bardziej promiennego wyglądu. Mogę polecić go zwłaszcza osobą, które borykają się z poszarzałą i zmęczoną cerą. Bardzo polubiłam się z tą esencją i z chęcią sięgnę po inne jej warianty, odnoszę wrażenie że od kiedy ją wprowadziłam do pielegnacji, moja cera wygląda znacznie bardziej promiennie i zdrowo.

Bielenda Camellia Oil olejek myjący do twarzy

Bielenda Camellia Oil olejek myjący do twarzy

Olejek do mycia twarzy, stosuje ostatnio do mojego wieloetapowego oczyszczania skóry. W kwestii domcia makijażu i wszelkiego brudu z skóry twarzy, nie ma sobie równych, niestety nie można go stosować również do demakijażu oczu. Cera jest bardzo dobrze oczyszczona, pozostaje przy tym dobrze nawilżona i w sumie nie potrzebuje już nic więcej. Odnoszę wrażenie, że ten olejek nie tylko oczyszcza ale i pielęgnuje skórę. Olejek ma ładny taki luksusowy, kwiatowy zapach. W kontrakcje z olejek zmienia się w drobną i gęstą piankę, przyjemnie oczyszczając skórę twarzy. Kosmetyk jest przy tym wydajny i starcza na długi czas stosowania. W składzie ma również parafinę, mnie osobiście ona nie przeszkadza, ale wiem że nie każdy ją toleruje. Oprócz tego w tym olejku znajdziemy : olej sojowy, olej z Camelli oraz olej z opuncji figowej.

Bielenda Japan Lift maseczka z efektem przeciwzmarszczkowym oraz Red Gingseng przeciwzmarszczkowa maseczka regenerująca

Każda z maseczek wystarcza na dwa zastosowania. Biorąc pod uwagę niską cenę, osobiście uważam, że warto je spróbować. Wśród składników aktywnych maseczki Red Ginseng, znajdziemy koreański czerwony rzeń-szeń, japońskie grzyby shiitake raz cica. Maseczka ma konsystencje, bardziej przypominającą mleczko do ciała. Łatwo się ją rozsmarowuje i równie łatwo zmywa z twarzy. W moim odczuciu, zapach jest bardzo delikatny i trudny do określenia. Cera po zastosowaniu maseczki jest przede wszystkim bardziej nawilżona i milsza w dotyku. Maseczka Japan Lift, bazuje na aktywnych składnikach takich jak : biomimetyczny synake ( jest to składnik który odtwarza wzór toksyn z jadu żmiji), peptydy ryżowe, proteiny jedwabiu. Ta maseczka ma nieco bardziej gęstą konsystencję i przyjemny delikatny kwiatowy zapach. Efekty są bardzo podobne jak po przedniej maski, tutaj po użyciu zauważyłam przede wszystkim lepsze nawilżenie i odżywienie skóry. Ogólnie maseczki bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły, efekty mnie zadowalają i myślę, że systematyczne ich stosowania, przyniesie lepsze rezultaty. Dodam, że stosowałam ja najbardziej lubiłam stosować obie maseczki na noc, zamiast kremu. Czekam na większe opakowania tych maseczek.

10 komentarzy do “Nowości od Bielenda w mojej kosmetyczce”

Dodaj komentarz