Siłownia dla każdego? Dlaczego więksi boją się ćwiczyć publicznie ?

siłownia dla każdego

Siłownia dla każdego ? Jeszcze jakiś czas temu, nie należałam do osób, które tak uważały. Mimo wcześniejszego epizodu na siłowni, bałam się powrotu na siłownię. Z kilku względów : Po pierwsze no nie ma co ukrywać, nie wyglądam jak laski z plakatów promujących siłownię. Nie mam też wystarczająco dużo siły i taki wstyd iść tam i robić z siebie pokrakę. Po trzecie w domu było mi dobrze, więc po co wydawać kasę skoro z czasem i tak sobie dam spokój?

Siłownia dla każdego ? Oczywiście, że tak !

Dziś po kilku miesiącach chodzenia na siłownie, moje myślenie diametralnie się zmieniło. Wiem, że dużo zależy od klubu fitness, ja akurat trafiłam na jeden z lepszych. Musiałam dużo sobie poukładać w głowie, pierwsze dni były taką wewnętrzną walką ze strachem przed dyskryminacją i byciem pośmiewiskiem. Po rozmowie z siostrą zrozumiałam, że często jest tak że sami sobie tworzymy lęki w głowie a w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Bałam się naprawdę śmiechu, że przyjdzie taka niedorajda z otyłością która po minucie biegu pada z zmęczenia jak mucha na ziemię. Bałam się spojrzeć i drwin z mojego wyglądu (Myślę, że nie jedna osoba doskonale wie, co to za koszmarne uczucie). To takie pchanie się między ludzi, chociaż wiesz że różnisz się od nich mocno nie tylko wyglądem. Człowiek czuje, że nie pasuje do takiego miejsca.

Zaczęłam więc chodzić na siłownię z nastawieniem, mam to w dupie co o mnie myślą. Trochę bojowo, ale to dodało mi odwagi. Już po kilu wejściach zrozumiałam, że moje lęki były bezpodstawne. Nikt się nie śmiał, nikt nie patrzył na mnie krzywo. Odniosłam wręcz dziwne wrażenie, że cieszy innych to, że zaczęłam chodzić na siłownię. Witają mnie tam z uśmiechem na buzi i serdecznością, a to naprawdę dodaje odwagi i pomaga. Z czasem zrozumiałam, że owszem mogę się różnić. Mogę być słabsza i grubsza. Jednak wszystkich tych ludzi co tam spotykam, łączy pasja do sportu. I tak naprawdę nikt nie chce sobie zawracać uwagi tym jak ktoś wygląda czy tym jak sobie radzi. Każdy robi swoje i tyle. Więc jeśli myślicie tak jak ja myślałam, że ktokolwiek będzie się śmiał – to możecie się mylić tak jak ja się myliłam.

Po przełamaniu tego lęku i strachu, przestałam się przejmować swoim wglądem. A to sprawiło, że zaczęłam się bardziej cieszyć aktywnością fizyczną i tym co ona mi daje. Naprawdę to cudowne uczucie, zrzucić z siebie ten ciężar kompleksów który sama sobie robiłam. Dziś wkręciłam się w to co robię, chodzę nawet na ćwiczenia grupowe ! A to było dla mnie nie to przejścia, jeszcze kilka miesięcy temu. Na ,,mojej siłowni” są naprawdę wspaniali serdeczni trenerzy z pasją, która motywuje do działania do chęci zmiany na lepsze. Myślę, że każdy z Was znajdzie w swojej okolicy taki klub sportowy 🙂

Jakie zmiany przyniosła mi siłownia ?

Chodzenie na siłownie jest dla mnie przede wszystkim odpoczynkiem psychicznym i czasem dla siebie. Daje mi dożo satysfakcji zwłaszcza, jak widzę postępy w mojej kondycji fizycznej. Czuje się zdrowsza, mam większą kontrolę nad swoim zdrowiem i ciągle chcę więcej. Widzę, jak bardzo ułatwia mi życie, bycie bardziej aktywnym fizycznie. Mam więcej energii, zapału i chęci do działania. Moja figura zmienia się powoli, nabieram nieco siły i pomalutku wracam do dawnej formy. Nie śpieszę się, daje sobie luz i spokój by bardziej cieszyć się z aktywności fizycznej, niż stresować się nadprogramowymi kilogramami. Siłownia zmieniła przede wszystkim myślenie o swoim ciele. Jestem dla siebie bardziej wyrozumiała, moja akceptacja siebie samej znacznie się poprawiła. Zrozumiałam, że tak naprawdę kilogramy nie mają znaczenia ani sylwetka. Ważne, żeby czuć się zdrowo w swoim ciele i ja czuję się taka z każdym dniem coraz bardziej. W głębokim poważaniu, mam to czy będę mieć figurę do lata. To wszystko schodzi na dalszy plan, na pieszym planie na siłownie jest po prostu dobra zabawa. A uwierzcie mi, endorfiny jakie daje z sobą wysiłek fizyczny dają dużego pozytywnego kopa dobrej energii.

Dlaczego osoby otyłe nie chcą chodzić na siłownię ?

Przede wszystkim poczucie innego wyglądu, jest moim zdaniem kluczowe. Zwłaszcza, że wiele klubów fitness pokazuje na plakatach same wysportowane osoby o idealnej sylwetce. Coś co ma reklamować efekty chodzenia na siłowni, dla innych może być odebrane jako coś w rodzaju ,, nie pasujesz tutaj” i taką nieoficjalną dyskryminacją ze względu na wygląd. Na szczęście wiele firm, marek sportowych pokazuje, że aktywnym fizycznie można być w każdym wieku i w każdej sylwetce. Mam nadzieję, że kluby sportowe podejmą bardziej ten trend i nikt nie będzie czuł lęku i obawy przed tym jak wygląda. Każdy na siłowni czy w klubie fitness, powinien czuć się swobodnie.

Kolejnym czynnikiem jest według mnie brak dopracowanych zajęć dla osób początkujących. Zajęcia w których łatwiej nam ćwiczyć, mogą mocno zmotywować do dalszej aktywności. Dlatego uważam, że warto na początek chodzić na łatwiejsze zajęcia lub skorzystać z pomocy trenera personalnego, aby dobrał odpowiedni zestaw ćwiczeń. Lepiej zacząć aktywność fizycznie powoli, niż od razu brać się za rzeczy nie możliwe dla nas. Dobry trener powinien dobierać ćwiczenia pod możliwości danej osoby a na zajęciach grupowych nie traktować wszystkich jedną miarą. To może naprawdę ułatwić osobą otyłym jak i o gorszej kondycji fizycznej, poczuć się na siłowni lepiej.

Komfort psychiczny każdego kto chodzi na siłownię, jest dla mnie bardzo istotny. Nikt nie powinien czuć się gorszy, dyskryminowany ze względu na to jaki jest. Dlatego zanim zaczniemy chodzić na siłownie, a mamy duże problemy z poczuciem własnej wartości, warto skorzystać z pomocy psychologa. Osoba postronna pomoże nam łzawiej zrozumieć siebie i pokonać lęki. Tak naprawdę lęki z strony tej psychicznej, są większą barierą niż te z strony fizycznej. Zaczynając pracę nad swoją sylwetką i walką o zdrowie, powinno zacząć się od głowy. Potem jest znacznie łatwiej opanować nam całość 🙂

A czy wy chodzicie na siłownię ?

18 komentarzy

  1. Kochana, jak ja doskonale Cię rozumiem. Na szczęście również się przełamałam. Jestem z tego mega zadowolona.

  2. Miałam taki problem z chodzeniem na basen, jak mi został brzuch ciążowy. Kupowałam bikini masujące i tak czułam że wszyscy patrzą na mój brzuch.

  3. Ja właśnie ćwiczyłam w domu. Teraz wiem że nie było czego się wstydzić czy bać.

  4. Ja swojego czasu ćwiczyłam w domu, teraz się trochę rozleniwiłam, ale póki pogoda sprzyja to planuje dziennie chociaż godzinkę poświęcić na spacery 🙂

  5. Bardzo się cieszę, że są jeszcze normalni ludzie, którzy nie kładą nacisku na czyjś wygląd i umiejętności. Świetnie, że poszłaś z takim nastawieniem, najważniejsze czuć się niezależnym. Tak trzymaj Marzenko 🙂

  6. ja kocham silownie ale nie mam czasu chodzic 🙁

  7. Nie ma sie czego bać! Ja się przełamałam i jestem zadowolona

  8. Super wpis, gratuluję wytrwałości. Był czas, że chodziłam regularnie na siłownie i byłam bardzo zadowolona. Teraz stawiam na rower, super się po nim czuję:)

  9. Kiedyś chodziłam na siłownie, teraz wybieram treningi w domu ze względu na półtora miesięczną córeczkę 🙂 Kiedyś wiadomo trzeba zacząć i pamiętać o tym, że każdy kiedyś zaczynał 🙂

  10. Powiem Ci, że ja też nie przepadam za siłownią. Źle się tam czuję ale chodzę… Nie tylko na osoby otyłe ludzie się gapią. Ja należę do tych szczuplejszych osób i nie wiem czemu faceci/ chłopcy/ mężczyźni myślą, że mogą od tak sobie zagadać, podbić z podrywem czy gapić mi się na tyłek na siłowni. To mnie najczęściej zniechęca i wolę zamknąć się na sali na zorganizowanych zajęciach niż korzystać z gotowych przyrządów na siłowni. Niemniej kibicuję każdej osobie, która dba o swoje ciało, kondycje a co za tym idzie.. zdrowie! 🙂

  11. Ja akurat nie korzystam z żadnych siłowni, bo nie przepadam za taką formą aktywności 😉 Wolę prace w ogrodzie, przy domu a wiosną i latem przesiadam się na rower i wszystkie sprawunki załatwiam na dwóch kółkach. Dobrze jednak, że takie miejsca są. W końcu ruch to zdrowie 🙂

  12. mnie nigdy siłownia nie korciła;p wolę ćwiczyć sama w domu

  13. Po kilkukrotnych próbach wiem, że siłownia jednak nie dla mnie…

  14. Na siłowni bardziej każdy skupiony jest na sobie. A jak nawet patrzy na taką osobę na siłowni to myśl super że pracuje nad sobą itp. Masz racje za mało jest zajęć dla początkujacych

  15. Z siłownią mam do czynienia głównie poprzez treningi. No i czasami idę na tzw. “siłownię pod chmurką” 🙂
    Pozdrawiam

  16. Ja przestałam chodzić w dobie covida, ale teraz zamierzam wrócić, bo stres związany z wojną i pomocą Ukraińcom daje mi się tak we znaki, że nie ma na to nic lepszego niż siłownia.

  17. Love this post! Glad to know you are enjoying the gym. More power to you!
    xoxo
    Lovely
    http://www.mynameislovely.com

  18. […] Siłownia dla każdego? Dlaczego więksi boją się ćwiczyć publicznie ? […]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *