Wyloguj się do życia… Skutki

Żyjemy w czasach w
których to wirtualna rzeczywistość coraz bardziej łączy się z
tą realną. Naszym życiem, często dzielimy się nie tylko z gronem
najbliższych ale i zresztą świata. Portale społecznościowe,
blogi, aplikacje – wszystko to ułatwia komunikację o której 50
lat temu nikt by nie pomyślał.
Paradoksem życia jest to,
że mimo łatwości w komunikacji między ludzkiej tak naprawdę
stajemy się coraz bardziej osamotnieni. Ilu z nas tak naprawdę wie,
kto mieszka obok ? Czy znamy imiona ludzi, których codziennie mijamy
na ulicy ? Jak dużo wiemy o naszych najbliższych

Świat zwariował, coraz bardziej
zatracił się w internecie, który odgradza nas od normalnego życia.
Jakże przykry jest widok, gdy widzę
ludzi czekających na ulicy i każdy trzyma telefon w ręku. Ludzie
stają się jak chodzący zombie, wpatrzeni w małe ekraniki nie
zauważają reszty świata. Gdzie podziały się zwykłe gesty
serdeczności ? Chociażby zwykły uśmiech skierowany do obcej
osoby, którą mijamy na ulicy ? Ile osób tak naprawdę zauważy
staruszkę która ma problem z przejściem przez ulicę ? Jak wiele
osób przejdzie obojętnie obok nieprzytomnej osoby na ulicy,
zakładając z góry że znowu ktoś przesadziła z ilością
alkoholu ? Mogłabym tak wymawiać bez końca,
przykładów jest mnóstwo – winowajca jest jednej Internet.
Wiele osób mi zażyci, że internet
przyniósł wiele dobrego światu. Zgodzę się z tym jak
najbardziej, bo wiem ile korzyści przyniósł mi – chociaż by ten
blog, odnalazłam w nim pasję która przynosi mi radość. Warto
jednak zwrócić uwagę na ten cytat : ,,Wszystko jest trucizną i nic nie
jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę”
Słowa Paracelsusa, mogą odnieść się
do wszystkiego w naszym życiu. Nic tak naprawdę nie jest szkodliwe,
jeśli nie przesadzimy z jego ilością. Wypicie jednego piwa
dziennie, czy zjedzenia kilku kostek czekolady nie wyrządzi nam
krzywdy. Jednak większe ilości wszystkiego, powolutku i
niezauważalnie zaczynają zatruwać nas od środka. 

Tak właśnie jest z internetem. Wiele z nas nie zdaje sobie sprawy ile dziennie z życia nam zabiera wirtualna rzeczywistość. Jak wiele tracimy spoglądając na szklane ekrany, zamiast cieszyć się tym co dzieje się w okół ? Ile tak naprawdę z życia nam zabiera współczesna technologia ? Niedługo słowo ,,życie” będzie widniało tylko w słownikach. Ludzkość sprowadzi się do egzystencji zupełnie uzależnionej od technologi… Matrix może stać się rzeczywistością.

21 myśli na temat “Wyloguj się do życia… Skutki

  1. Świetny wpis:) Zgadzam się z Tobą w 100%, wygląda na to, że ludzkość zatraciła się w technologii. Niestety jest to nieuchronne i nie wiadomo, do czego prowadzi, co będzie za 100, 200 lat? Czy ludzie staną się robotami?

  2. To prawda, z internetem dużo zyskaliśmy, ale też sporo poszło w niepamięć. I co ważniejsze nawiązywanie kontaktów nam się trochę upośledziło. Niby jest łatwiej, ale płycej. Cóż, tak to już jest 🙂

  3. Mnie dzisiaj spotkała dość przykra sytuacja. Na przystanku pijany mężczyzna przewrócił się na jezdnię. Wokół było z 5 facetów, wlepiających gały w szklane ekrany smartfonów. Ja ważę 45 kg, a pijany gość był 2x większy ode mnie. Leżał na jezdni. Starsza Pani, nieco postawniejsza ode mnie pomogła mu wstać, rzucając, uwaga MI pełne złości spojrzenie, z pretensjami, że stoję, patrzę i nie pomogę…

    1. Kobiety są bardziej pomocne niż mężczyźni, niestety są wobec siebie też bardziej niemiłe. Zamiast zwrócić uwagę mężczyzną wolała zganić spojrzeniem Ciebie. Współczuję, pomoc się pomaga ale nic ponad miarę człowieka. Ja raz nie miałam wyjścia i musiałam jednego wstawionego Pana podnieść z jezdni ( akurat w tym miejscu nie było latarni i było ciemno) a bałam się że ktoś go rozjedzie, gdyby nie to że trochę mi pomógł i wstał prawie o własnych siłach to bym nie dała rady i tyle…

  4. pamietam jak kiedys z bylym pojechalismy na wakacje i kazalam mu wylaczyc tel na caly dzien, potem wieczorem jak wlaczal to mial kilkadziesiac wiadomosci i polaczen i ludzie nie rozumieli dlaczego nie korzysta z tel na biezaco. To byl czas kiedy non stop dzwonili do niego z pracy bo byl niezbedny Porazka.

    1. Taka praca jest bardzo ciężka gdy co chwilę coś od Ciebie ktoś chce. Ja bym nie dała rady być ciągle pod telefonem, nie mam na to cierpliwości. Niestety czasem nie dają nawet w wakacje spokoju człowiekowi…. a kto tak naprawdę zapłaci za czas poświęcony na te telefony ?

  5. To prawda, świat wirtualny zabiera nam dużo z życia:( Sama zauważyłam że mam mniej czasu na książkę, dla najbliższych, dla sportu…. dlatego staram się jak najczesciej wyłączać komputer, chować komórkę. Bo najważniejszy jest złoty środek, jak we wszystkim:) Tylko czasem się gubi…

  6. Owszem, komórki wiele ułatwiają, a wielu z nas nie potrafi przeżyć nawet kilku minut bez spojrzenia w telefon. Dlatego warto, jeśli tylko możemy sobie na to pozwolić, na 24 godziny, raz w tygodniu czy miesiącu odciąć się całkowicie od elektroniki. Zapomnieć o telefonie, komputerze, internecie, telewizorze. Porozmawiać z mężem/partnerem/chłopakiem/rodzicami/bratek/przyjaciółką* (zakreślić wybrane), pójść na spacer, poczytać książkę, iść do kina, do teaktru, na kolację do restauracji. Spędzić czas na prawdę razem.

    1. Spróbuj w ogóle go nie włączać, chociaż w jeden dzień w miesiącu. 20 lat temu mało kto miał komputer, komórki nie miał nikt i ludzie żyli i funkcjonowali, społecznie nawet lepiej niż obecnie 🙂

  7. ja sama po sobie widzę, że często dla zabicia czasu manewruję między telefonem a komputerem, sprawdzam wiadomości, instagram, snapchat, facebooka, maila kiedy ludzie siedzą obok mnie i mogłabym z nimi porozmawiać. Przez jeden dzień z powdu problemw z elektrycznością miałam odwyk od komputera i telefonu więc i od interneu – okazało się, że nagle mam ogrom czasu na zrobienie rzeczy, które czekały na swoją kolej kiedy ja zatapiałam się w świecie wirtualnym

    1. Mi bardzo dużo dało zablokowanie stron takich jak Demotywatory, Pudelek itp. Mam już taką blokadę włączoną od dwóch miesięcy. To ile czasu zyskałam jest niepojęte, a ja sama mam jaśniej w głowie bo w kółko czytając te głupoty ciężej było mi zapamiętać zwykłe czynności. Najgorsze było jak się łapałam na tym ile razy bezmyślnie wchodziłam na takie strony, porażka jakaś…

  8. Doczekaliśmy do bardzo dziwnych czasów, gdy bez świata wirtualnego ani rusz i trzeba z tego korzystać, bo wszystko jest dla ludzi. Niestety wielu ludzi żyje tylko w necie i jak napisałaś- nawet nie wiedzą kogo mają za sąsiada. A to już jest dziwne.
    Ja oczywiście także korzystam z tego dobrodziejstwa, dzięki temu mogę prowadzić blog ale z pewnością nie siedzę tutaj całymi dniami

  9. Myślę, że poczucie osamotnienia, brak kontaktów międzyludzkich to nie tylko wina internetu, ale także egocentryzm, pogoń za pieniądzem, rywalizacja między sobą (skoro rywalizujemy, a uczą nas już tego od najmłodszych lat, to jak mamy być dobrymi znajomymi?).

    A swoją drogą, zwracasz uwagę na ten problem, ale czy nie wydaje Ci się, że pisząc ten post (i każdy inny), też tracisz czas, który mogłabyś poświęcić na spędzenie go w realnym życiu??

    1. Masz wiele racji, pogoń za pieniędzmi i sławą robi swoje, naprawdę trzeba się starać by nie wpaść w ten bezsensowny wir.
      Wiem, że tracę czas na prowadzenie bloga i nie da się tego ukryć. Jest to jednak moje hobby i dużo w moim życiu zmieniło. Dzięki niemu jestem pewniejsza siebie, poznałam wiele wspaniałych osób, co dzień uczę się czegoś nowego… Prowadzenie bloga ma plusy i minusy, grunt to nie wstawiać go na pierwszym miejscu jako coś najistotniejszego. Obecnie staram się jak najbardziej ograniczyć czas na spędzony na internecie, nie jest to łatwe ale wieżę się mi się uda 🙂 Niedługo na pewno nie będę miała czasu dla siebie a tym bardziej na bloga..

Dodaj komentarz