Detoks od internetu – dlaczego warto go zrobić ?

Detoks od internetu

Detoks od internetu – brzmi nie realnie ? A może ta opcja przyda się każdemu od czasu do czasu ?

Internet – nasz ratunek i nasza zguba

Kiedyś to było coś

Pamiętam dawniejsze kafejki internetowe i czasy kiedy słowo ,,internet” brzmiało jak dziwaczny współczesny wynalazek. Było to dość dawno, bo z dwadzieścia lat temu. W tamtych czasach, tylko nie liczni byli podłączeni do internetu. Wtedy większość z nas chodziła do kafejek internetowych. Było super ! Można było włączyć mnóstwo gier internetowych, a starsi szalei na czatach internetowych. I tej dreszczyk emocji, gdy można było pogadać z kimś z daleka i można było pisać więcej niż w ograniczonej formie smsów. Wtedy było to coś nowego, coś bardzo pociągającego. Korzystając z internetu, czuło się że jest się cool i na czasie. Mniejsza z tym, że prędkość internetu mogła doprowadzić do furii nawet spokojną internetu. Otwarcie tego okna na świat, sprawiło że poczuliśmy się kimś więcej, kimś kto może mieć teraz dostęp do praktycznie całego świata.

Internet nabierał coraz większego tępa

Później było gadu gadu, początek stron randkowych (dzięki jednej z nich, jestem teraz szczęśliwą mężatką). O a ile się działo, kiedy była nasza klasa. Można by powiedzieć, że wtedy połączyły się dwa światy. Łatwo można było mieć kontakt ze znajomymi i mieć więcej i nowych znajomych. Po naszej klasie przyszedł Facebook, a to już wiadomo że istny szał. Była moda na facebookowe gry i każdy ze znajomych przeżywał ukończenie nowego levela. W miedzy czasie pojawił się i mój blog, który bez tego internetu by nie funkcjonował.

A dopiero internet zaczął szaleć w moim życiu, gdy miałam do niego dostęp cały czas. Na małym ekranie komórki, z początku się uważało, bo wiadomo że żarło to mnóstwo kasy. Nie minęło dużo czasu, kiedy dostęp do sieci, był praktycznie taki sam zarówno na laptopie jak i innych mniejszych urządzeniach z smartfonami łącznie. Niesamowity rozwój social mediów i popularnych aplikacji, sprawił że liczna osób uzależnionych od ,,internetu” wzrosła zastraszającym tępię. Pojawiło się mnóstwo badań, mnóstwo publikacji o szkodliwości nadmiernego korzystania z internetu. O tym i ja pisałam nie jednokrotnie i przypuszczam, że ten temat nie jeden raz będzie chodził mi po głowie.

Życie offline – kontakt z naturą , Dzień bez Wi-Fi wyzwanie , Wyloguj się do życia , Uzależnienie od telefonu – jak sobie radzić ?, Prawda social mediów – jaka jest ?

Internet – to już norma

Nikogo już nie dziwi widok widok przechodniów na ulicy z telefonami w rękach. Nikt nie zwróci już uwagi dorosłym, którzy zamiast pilnować dzieci na placu zabaw, są zajęci przewijaniem czegoś na ekranie. To już norma, że małe dzieci ,,uspokaja się” i zajmuje telefonem, by mieć chwilę wytchnienia (co zresztą i mnie się zdarza). To logiczne, że dzieci szybciej uczą się korzystać z tabletów i smartfonów, niż nauczą się mówić.

Miliony miejsc pracy, ogromny rozwój gospodarki to wszystko zawdzięczamy wi-fi. Nie wspominając już o ogromnym dostępie do wiedzy. Aplikacje które ułatwiają, ba nawet i ratują życie! Możliwości o których nie śnili nawet nasi dziadkowie, bo kto by pomyślał że kiedyś będzie można do siebie dzwonić i widzieć równocześnie. W średniowieczu to by była istna czarna magia, za którą nie jeden by życie stracił na stosie.

Internet zdominował nasz świat, dla niektórych jest tym całym światem. Miejscem ucieczki, miejscem relaksu, miejscem gdzie najszybciej marnujemy czas. Czujemy się przecież ważni, czujemy się częścią tego wszystkiego. Łatwiej nam napisać do znajomego z internetu, niż umówić się na kawę z sąsiadką. Mamy wpływ na to jakimi ludźmi się otaczamy, mamy możliwość spędzać czas w taki sposób i z takimi ludźmi jakimi chcemy. Ma to wiele zalet, wielu ludzi samotnych i nie zrozumiałych znajduje ratunek. Mamy znacznie więcej możliwości, a mimo to ludzkość coraz bardziej głupieje.

Jak dzisiaj działa na mnie internet ?

Nie ukrywam, że jestem uzależniona od internetu ( choć dziś znacznie mniej, niż kiedyś). Analizując moje zachowanie teraz a w czasach, gdy internet widniał tylko w komputerze. Wiele się zmieniło. Stałam się zwłaszcza bardziej rozkojarzona, marnuje mnóstwo czasu na głupoty. Znacznie więcej kupuje niż kiedyś, bo teraz w sumie to takie łatwe prawda ? Miewam problemy z zasypianiem, o dziwo wtedy gdy telefon użyje wieczorem – znacie to uczucie ? Jestem też bardziej rozdrażniona, przejmuje mnie więcej rzeczy. Szybciej się denerwuje, zwłaszcza w stosunku do moich dzieci.

Zawalam swoją głowę głupotami, szybki przekaz informacji, raczej dla nikogo nie jest dobry. Zauważyłam, że robię pewnie rzeczy automatycznie, mimo woli. Cierpię na syndrom ,,fonoholizmu”, czuje się bardzo źle gdy nie mam telefonu w zasięgu ręki (a co jeśli ktoś zadzwoni a ja nie odbiorę – istna tragedia). Mam problemu z pamięcią, całe lata nauki gdzieś się zatracają.A w głowie co ? W sumie to nic czym można by było się pochwalić. I wiem że mimo wszystko w porównaniu do innych jestem normalna, wiem jednak że ja nie jestem taka jak kiedyś. To normalne, ze to wszystko ma wpływ na moje życie a ja chcę, aby miało dobry wpływ a nie ten zły. Na szczęście mam w sobie ten dar, że potrafię zauważyć gdy dzieje się coś złego. Tego niestety nie ma wielu ludzi i w takiej nieświadomości zatracają się w swoim życiu.

Detoks od internetu – dlaczego warto ?

Przez tydzień tylko 10 minut włączyłam internet (pomijając nieco rozmów na mesendżerze z rodzeństwem). Taki był mój ,,długi detoks”. Jetem pewna, że nie jedna osoba sobie myśli – to przecież nic takiego, zachęcam w takim razie do spróbowania. Wystarczyło nie wiele czasu, aby zacząć żyć inaczej. W głowie się nieco rozjaśniło, stałam się znacznie spokojniejsza. Naprawdę żyłam chwilą która trwała, mogłam skupić się na takich zwykłych rzeczach. Większą uwagę poświęcałam moim dzieciom, zaczęłam je po prostu bardziej słuchać (wcześniej mimo tego, że odkładałam telefon gdy je pilnowałam, czy rozmawiałam z nimi – zawsze gdzieś tam po części moje myśli były zajęte czymś innym). Żyłam naprawdę dla siebie, dla rodziny. Naprawdę zupełnie inaczej przeżywa się wakacje, gdy nie relacjonujemy ich w sieci ! (chociaż osobiście uważam, że robienie tego z umiarem nie jest złe) Zrozumiałam, że nie muszę być zbawcą i przejmować się w kółko problemami innych. Osób których często nie widziałam nigdy na oczy (Zawsze bardzo przeżywam jeśli komuś znajomemu a nawet obcemu coś złego się przytrafia, często próbuje jakoś pomóc ). Moje myśli, były skupione na tym co działo się wokół mnie, dzięki i czemu przeżyłam je zupełnie inaczej. Naprawdę odpoczęłam psychicznie pod wieloma względami. I ten detoks dużo dał mi do myślenia.

Dziś staram się jeszcze bardziej ograniczyć internet, bardziej walczyć z moimi głupimi nawykami. W planach mam jeszcze zdrowsze podejście do tego wszystkiego. Bo co jak co tutaj też jest część mojego świata, ale chcę również by wszystko miało w moim życiu swoje miejsce. Wszystko jest dla ludzi, trzeba znać tyko umiar. I Wam wszystkim, którzy doczytali do końca ten mój potok myśli. Życzę byście umieli żyć tu i teraz, to jest klucz do prawdziwego szczęścia.

22 komentarze do “Detoks od internetu – dlaczego warto go zrobić ?”

  1. W sumie niezły pomysł. Ja co prawda tylko na lapku, ale nieodebranych połączeń też się boję, dlatego ja, która broniłam się przed komórką teraz bez niej się nie ruszam. Nie używam jej doi przeglądania sieci. Jakoś mnie nie ciągnie. Jestem co prawda w sieci od rana do wieczora, ale to bardziej zawodowe. No i tak… Mam to samo co ty, zasypianie, zapominanie, nerwy…

      1. Dobrze, że o tym piszesz, bo wiele osób może mieć z tym problem. Jednak nie tak łatwo jest rozróżnić kiedy to już uzależnienie, a kiedy zwykła rozrywka.

    1. Super że o tym piszesz . Ostatnio miałam krótki urlop od internetu , ale we wrześniu planuje dłuższy . Detoks o internetu jest bardzo potrzebny . Trafne spostrzeżenia.

    2. Często robię sobie dni bez internetu. Nie jest to dla mnie trudne na szczęście. Czy więcej pracy wykonuję przez sieć, tym łatwiej mi wyłączyć się i spędzić dzień bez fejsa, insta czy sprawdzania maila. Faktem jednak jest, że jak się po takim dni włączam z powrotem, to mam wrażenie jakbym wróciła z dalekiej podróży.

    3. Myślę, że teraz już nie da się żyć bez internetu, przynajmniej ja bym nie dała rady 😉 Interesuje mnie tak wiele rzeczy, wielu wciąż się uczę, a w internecie znajduję wiele potrzebnej mi wiedzy. Czy to o uprawie różnych warzyw, czy pielęgnacji roślin, uwielbiam testowanie nowych potraw i w internecie mam prawdziwą kopalnię inspiracji, tak samo o mocy kamieni, działaniu przeróżnych ziół… mój mąż nawet drobne naprawy w aucie robi z pomocą filmików w internecie…można by tak długo wymieniać :))) Ale prawdą jest to, że co za dużo, to niezdrowo, wszędzie potrzebny jest umiar 😀
      Pozdrawiam ciepło, Agness:)

        1. Nie ma co ukrywać nie tylko dzieci maja problem z uzależnień od komórek, my także. Wiele razy łapie się na tym że ciagle zerkam na tel i sprawdzam wiadomości. Na szczęście jest jeszcze praca i ten czas to idealny detoks.

      1. My dorośli jeszcze potrafimy zająć się czymś innym niż tylko siedzieć w internecie ale z młodzieżą i dziećmi jest gorzej.
        Ja ciesze się że mam inne zajęcia i potrafię znaleźć w tym wszystkim równowagę. Mój internetowy detoks to wyjazd w góry i brak jego zasięgu. Nie mam w ogóle z tym problemu, a nawet się cieszę jak go nie mam.

      2. Internet wykorzystuje w pracy, właściwie nawet by jej nie było gdyby nie internet bo mój zawód został wymyślony pod jego potrzeby i może właśnie to nauczyło mnie szanować swój czas. Słusznie zauważyłaś,że internet może nas zatracić. Dlatego trzeba go sobie dawkować w odpowiednich ilościach i z głową. To jest jak picie kawy. Możesz ją smakować,cieszyć się jej aromatem ale nadmiar może spowodować wielkie spustoszenie w Twoim organizmie. Sama również go sobie dawkuje,mam zasadę ze po 19 nie dotykam telefonu a raz w miesiącu robię weekend detoxu.

      3. Tak jak wszystko dostęp do sieci trzeba sobie dawkować. Poza tym nie ma teraz możliwości odcięcia się całkowicie od internetu – przynajmniej ja nie mogę, bo tutaj jest moja praca.

      4. Ja też często łapię się, że chyba za bardzo jestem zwiazna z siecią. W dzień bardzo często sprawdzam pocztę- to już chyba uzależnienie. W weekendy staram się jednak wystopować i nie zaglądać na pocztę, ani nie przerzucać stron interentowych. Nie powiem- łatwo nie jest, ale w czasie tego dektoksu do człowieka naprawdę dociera że przez siedzenie przy telefonie, czy komputerze czas przecieka nam przez palce. Wbrew pozorom ten przesyt informacji, który torpeduje nas z każdej strony przez całą dobę wcale nam nie służy.

      5. Oh, this makes me think of a friend of mine who would go to Minnesota for 2 weeks and be without the Internet. She said it always did her good. She got a lot of books read and rest too. But of course, she is busier than ever with programing in her YA library department now and it really is a necessity for her reading program. Even Beanstacks helps her keep up with what the teens are reading and what prizes they are allowed. Still, when a storm hits and the power is out..you wish you’d taken a break from the internet sooner. Suddenly, you hope your kids will entertain themselves with writing, drawing, making things even put together puzzles. And really, getting a letter by snailmail is the best! =)

      6. Thanks for the post. Yes, we need to do more without it. Suddenly, it takes up so much of your time. And it is a bad habit we all need to break..but how can we? Thanks so much for your suggestions. It’s always good to get back to nature. And of course, talking to each other face to face.

      7. Really a trending topic. We went out to an actual place to eat recently and the waiter was ordering everything on a tablet. I’m surprised they actually took cash. It’s amazing what the internet is training us to do. Hope you are having a happy July!

      8. I try to do a mini detox during weekends. I turn off devices for a few hours and focus on spending an evening completely free of things like social media, texting, online videos, and other electronic distractions. This has helped me establish a healthier, less stressful work-life balance.
        xoxo
        Lovely
        http://www.mynameislovely.com

      9. Pingback: Wyloguj się do życia dlaczego warto wyłączyć wifii i żyć

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *