Kosmetycznie

Korres Makijaż jedną marką

Makijaż jedną marką Korres

Korres Wild Rose to jedna z popularniejszych serii kosmetyków tej marki. Dziś chciałam Wam przedstawić mój prosty makijaż z wykorzystaniem kosmetyków marki Korres jak i co nieco opowiedzieć o kosmetykach które użyłam. Na tę markę trafiłam w sklepie Notino.pl, przyznam że od razu wpadła mi w oko.

Czytając historie marki, poczułam do niej mimowolną sympatię. Jako, że mam korzenie Greckie a sama marka pochodzi właśnie z tego kraju, postanowiłam zaryzykować i kupić ich kosmetyki.
Moje pierwsze wrażenia były bardzo pozytywne. Przyznam, że dałam im dość wysoką poprzeczkę, biorąc pod uwagę nie małą cenę.

Korres Wild Rose podkład rozświetlający

Pierwszy w ruch poszedł podkład. Jest zawarty w szklanym opakowaniu z pompką. Do jednej aplikacji używam jedną porcję podkładu. Konsystencje ma kremową i lekką z wyczuwalnymi drobinkami pigmentów mineralnych. Zapach dość ładny i trudny do określenia, znika niedługo po nałażeniu. Kosmetyk nałożony na skórę z początku nieco bieli i tworzy smugi. Jednak po dobrym rozsmarowaniu fajnie wtapia się w skórę i zapewnia efekt długotrwałego matu. Nałożony w  zbyt dużej ilości, może wchodzić w załamania skóry.

Utrzymuje się dość długo na skórze, ścierając się pomału w niezauważalny sposób. Dodam, że stosuje go naprawdę nie wiele, głównie w okolice nosa. Krycie ma średnie w kierunku do mocnego, w zależności od ilości nałożonego podkładu. Niestety nie stwierdzę, czy podkreśla suche skórki. Moja cera jest ostatnio w dobrej kondycji i się nie przesusza. Myślę, że przy dobrze nawilżonej cerze, ten podkład sprawdzi się bez zarzutów. Ogólnie jestem zadowolona z tego podkładu i spełnia moje oczekiwania. Warto dodać, że ma naprawę fajny skład jak i filtr SPF 15.

Korres Black Volcanic Minerals

 
Tusz do rzęs wyjątkowo mnie pozytywnie zaskoczył. Zapewnia delikatny efekt i oraz ładnie podkreślone rzęsy. Naturalna formuła tuszu, dodatkowo odżywia rzęsy. Jest to fajna maskara do stosowania na co dzień, jednak na większe wyjścia wolę sięgnąć po tusz który daje bardziej widoczne efekty. Osoby, które szukają maskary do rzęs z naturalnym składem mogą się z nim bardzo polubić. Chwile po nałożeniu na rzęsy, warto nieco odczekać, gdyż może się  nieco odbić. Utrzymuje się praktycznie przez cały dzień, nie podrażniając oczu ani nie powodując ich łzawienia. Nie zauważyłam również, by w czasie dnia się odbijał czy też obsypywał. Bardzo lubię go używać, gdyż zauważalnie utrzymuje rzęsy w dobrej kondycji.

Korres Rapsberry szminka w kredce

 
Szminka w kredce to zdecydowanie mój ulubieniec. Opakowanie jest naprawdę świetne, jest solidnie wykonane i w dodatku szminkę łatwo można wysunąć z kredki. To co wyróżnia tą szminkę na tle innych, jest natychmiastowy efekt nawilżenia. Po aplikacji, usta są niezwykle delikatne i przyjemne w dotyku. Nie musimy się tutaj martwić o efekcie przesuszenia ust. Kolor szminki jest dość delikatny a zarazem widoczny. To doskonała opcja dla osób, które nie lubią mocnych makijażów a zarazem chcą, by było widać delikatną różnicę. Trwałość szminki, mogę określić na około czterech godzin, co na szminkę z naturalnymi pigmentami jest bardzo dobrym efektem. Szminka jest niezwykle wydajna i należy do tych które używa się z przyjemnością do samego końca. Używając jej systematycznie, moje usta mają mniejszą skłonność do wysuszenia.

Korres Cedar Wood trwała kredka do brwi

Kredka do brwi, jest zawarta w klasycznym drewnianej formie. Nie strzępi się podczas ostrzenia, co jest dla mnie dużym plusem. Kolor jest dość uniwersalny, jednak dla kobiet o ciemnych włosach i mocnych rysach twarzy może okazać się za jasna. Dla mnie kolor to strzał w dziesiątkę. Kredki do brwi, używa się bardzo łatwo. Jest miękka i łatwo sunie po skórze. Można ją nieco rozmazać i uzyskać bardziej pudrowy efekt podkreślenia brwi. Czy szminka jest trwała ? Mogę zapewnić, że wytrzymała cały dzień. Szczerze polecam tą kredkę, u mnie bardzo fajnie się z spisała i z chęcią sięgną po nią ponownie w przyszłości.

Korres to marka, którą mogę polecić zwłaszcza fanom naturalnych kosmetyków. Oprócz delikatnego podkreślenia, zapewniają też odżywienie. Osobiście się bardzo z nią polubiłam i z chęcią sięgnę w przyszłości zwłaszcza po serię Korres wild rose. Niestety kosmetyki nie należą do tanich, mogę jednak zapewnić że są warte swojej ceny. Cieszę się, że zaryzykowałam w ciemno i spróbowałam tych kosmetyków. Polubiłam się zwłaszcza z szminką jak i kredką do brwi.

 
Jeśli szukacie więcej inspiracji z tą marką zapraszam też do Łukasza na wpis : Makijaż kosmetykami Korres

17 komentarzy

Dodaj komentarz