Kneipp krem do rąk kwiat wiśni
Recenzje

Kneipp krem do rąk kwiat wiśni

Krem do rąk – niezbędnik w czasach pandemii

Od typu człowieka, który używał kremu do rąk od czasu do czasu, ten kosmetyk stał się dla mnie niezbędny. Częsta dezynfekcja, odbiła się na ich kondycji, stały się bardziej suche i nie miłe w dotyku. Chcąc czy nie chcąc, musiałam sobie wyrobić nawyk smarowania dłoni kremem do rąk. Na szczęście weszło mi to w ,,krew” i teraz śmiało mogę powiedzieć, że kremy do rąk to coś co lubię i używam.

Kneipp krem do rąk kwiat wiśni

Bohaterem dzisiejszego wpisu jest oto ten gagatek. Kupiony na promocji w Rossmanie ( normalna cena jest nieco wygórowana). Przykuł uwagę szatą graficzną i kompozycją zapachów. W kremie znajdziemy substancje aktywne jak: glicerynę, olej ze słodkich migdałków, ekstrakt z kwiatów wiśni, pantenol, olejek eteryczny z skórki cytrynowej, wosk słonecznikowy, olej z nasion słonecznika, olej sojowy.

Moja opinia o kremie

Krem ma delikatny, świeży zapach kwiatów wiśni. Kojarzy się z ciepłą i słoneczną wiosną. Konsystencja bardziej jak mleczko, dlatego należy uważać przy wyciskaniu go z tubki. Łatwo się rozsmarowuje i dość szybko wchłania. Pozostawia na skórze lekki film i uczucie mokrych rąk. Dlatego ja stosuje go w małej ilości.

Muszę przyznać, że krem spełnił swoje zadanie. Jest wystarczający do stosowania na co dzień. Sądzę jednak, że osoby które potrzebują większej regeneracji, ten krem może nie wystarczyć. Mi osobiście on pasuje, choć wolałabym by nie pozostawiał na dłoniach mokrego filmu. Od kiedy stosuje krem regularnie, nie ma mowy o przesuszonej czy nawet popękanej skóry dłoni. Kremik noszę w torebce, jest mały i poręczny. Fajnie, że jest to kosmetyk wegański, a opakowanie nadaje się ponownie do recyklingu. Ogólnie lubię markę za dobrą jakość i ładne zapachy w kosmetykach.

Z innej beczki – ku przestrodze

W moim blogowaniu popełniałam wiele błędów. Ostatni jednak, ciągnął się za mną długo i jego konsekwencje mocno odbiły się na mojej stronie. Chciałam by profesjonalna i tańszym kosztem kupiłam gotowy motyw na Wordpres. Wszystko niby cacy, super. Jednak zaczęły pojawiać się błędy tak zwany ,,biały ekran”, zmora użytkowników Wordpres. W takiej sytuacji, ani ja nie mogłam zalogować się do kokpitu, ani strona się nie wyświetlała – nic. Czasami problem znikał sam po czasie, a czasami musiałam resetować ustawienia na hostingu. Nerwów ile mi to zjadło, szkoda gadać. Dopiero niedawno, po rozmowie z moim szwagrem (jest specem w tych klockach), zrozumiałam że winowajcą może być szablon, Tak szablon, który kupiłam na jakiejś tam zagranicznej stronie. Obecnie znalazłam póki co darmowy szablon z strony WordPress i jest ok, nic się nie zacina. Co prawda darmowy szablon, pozostawia wiele do życzenia. Dlatego przestrzegam przed kupowaniem szablonów na zagranicznych stronach, bo nie wiadomo jakie błędy można spowodować. Możemy kupić znacznie taniej, jednak to nie jest warte tych nerwów. Obecnie planuje postawić na profesjonalne tworzenie stron , jest to inwestycja która na pewno się zwróci i w dodatku możemy mieć taką stronę jaka nam się wymarzy,

11 thoughts on “Kneipp krem do rąk kwiat wiśni

  1. Dobry krem rąk obecnie to mus. Też noszę w torebce stale jakiś w zapasie.
    Co do szablonu to masz rację. Szablon kupiłam nie drogo i już nie muszę nic sama cudować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.