Recenzje, Smacznie i zdrowo

Co nieco na zimowe wieczory z Schroniska Smaków

Schronisko Smaków – co nieco o sklepie i restauracji

Schronisko Smaków Magda Gessler to jedyny lokal w Polsce południowej słynnej restauratorki. W sercu polskich gór, w Bukowinie Tatrzańskiej prowadzimy restaurację oferującą najlepsze dania, przygotowywane z sercem w otwartej kuchni. Tutaj też powstają nasze przetwory, które robimy według najlepszych receptur. To, co wyróżnia nas na rynku to czysta etykieta produktów. Skład naszych przetworów jest bardzo krótki. Nigdy nie używamy sztucznych konserwantów i barwników

W dzisiejszym wpisie opowiem Wam co nieco, o produktach zimowych z lokalu Schroniska Smaków. Oprócz wyrobów własnych, sklep online oferuje również wiele innych smacznych rzeczy,w tym produkty importowane z Włoch. Na wstępnie mogę wspomnieć, że spotkałam się z naprawdę miłą obsługą sklepu i mam nadzieję, że kiedyś osobiście odwiedzę restauracje. Póki co cieszę się, że mogłam poznać lokalne produkty, nie wychodząc z domu. Muszę przyznać że szata graficzna dodaje produktom takiego ,,domowego wyglądu” i myślę, że z równie dużym sercem, zostały przygotowane jak te zrobione przez babcie w domach.

Włoski krem orzechowy z ciasteczkami Pan di Stelle

Ten krem orzechowo-czekoladowy prosto z Włoch to istny rarytas dla łakomczuchów. Uwierzcie mi, ale słynna Nutella, może się schować przy tym kremie. Pan di Stelle wyprodukowało o niebo lepsze w smaku słodkie smarowidło. W moim odczuciu jest nieco bardziej kakaowy i mniej słodki. Kawałki ciasteczek, sprawiają, że krem przyjemnie chrupie, co dodaje mu oryginalności. Na uwagę zasługuje fakt, że krem nie zawiera tłuszczu palmowego i tłuszczy utwardzonych. Tradycyjna włoska receptura i starannie wyselekcjonowanie składniki, to coś co z pewnością jest zaletą wszystkich produktów Pan di Stelle. Uwierzcie mi lub nie, ale słoik zniknął w domu w niecały tydzień. Wylądował w naleśnikach, w świątecznych ciasteczkach, na kanapkach. Tylko dziwnym trafem najbardziej ubyło go bez niczego, zjadany bezpośrednio ukradkiem ze słoika. Szczerze polecam ten krem, sama na pewno się skuszę na inne produkty tej marki. Już od dawna nie kupuje Nutelli ze względu na olej palmowy i cieszę że znalazłam zamiennik który mi naprawdę smakuje.

Pigwa z imbirem i cynamonem

Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam pigwę. W takim wydaniu jeszcze jej nie jadłam. Kawałki pigwy w połączeniu z imbirem, cynamonem, cukrem, goździkami i sokiem z cytryny. Nadają temu zwykłemu owocowi, niezwykłego smaku, przesiąkniętego aromatem świąt. Jest to świetny dodatek do herbaty albo grzanego piwa lub wina. Ta aromantyczna pigwa smakuje również dobrze sama, prosto z słoika. Dodatek przypraw, nadaje pigwie korzennego aromatu, który jakoś lepiej mi smakuje w chłodniejsze dni. Myślę, że równowaga smaków pomiędzy korzennym a słodkim, je tutaj dobrze wyśrodkowana. Pigwa jest słodka i korzenna, a zarazem nie za ,,ostra” o nie zbyt słodka. Dla mnie w sam raz. Myślę, że zaletą tej zimowej przekąski jest proty naturalny skład i bardzo dobry smak.

Maliny w syropie cukrowym

Słodkie maliny w syropie to smak mojego dzieciństwa. Zawsze był to miły dodatek do herbaty, który działał jak lekarstwo i na przeziębienie i smutki. Zawsze miło jakoś było, zaznać smaków lata w środku zimy, gdy śnieg padał za oknem. Dodając sok i malinki z tego słoika, wróciłam do tych wspomnień. Osobiście uważam, że nasze Polskie maliny są najlepsze i tym nie trudno się oprzeć. Maliny cukier i woda – prosty skład, prosta receptura i smak który cieszy od lat. Zdecydowanie jestem na tak. Jeśli nie macie czasu na szykowanie w domu samemu takich malinek, warto spróbować tych. Zdecydowaną zaletą jest to, że nie potrzeba tutaj konserwantów ani ulepszaczy smaków, żeby stworzyć dobry sok malinowy.

Cytryny z rumem i miodem

Cytryny, syrop cukrowy i nieco rumu. Kolejna prosta receptura która zaskakuje. Miałam okazję spróbować kiedy takiej domowej wersji cytrynek. Muszę przyznać, że te cytrynki to klasa w sama w sobie. Lekko słodkie i kwaskowate, nieco bardziej gorzkie. Dla mnie to naprawdę fajne połączenie smaków. I miły dodatek do herbaty i grzanego piwa/wina. Ojj naprawdę dobrze smakuje w takim połączeniu. I spokojnie, rumu tutaj nie wiele, ale za to wiele smaku. Zdecydowanie jest to obowiązkowy dodatek dla wszystkich maniaków zimowych herbatek. Tak wiem, znów polecam, ale szczerze. To naprawdę dobre, nic dodać nic ująć.

Syrop korzenny

,,Mamo a co ty tam dolewasz do herbaty”. Nie umiem zliczyć ile razy, musiałam córce powiedzieć, że to coś dla dorosłych i jej nie mogę dać spróbować. ( moja córka nie lubi cynamonu). A ja jestem z tych, którzy go wręcz kochają. Do tego doszła moja ostatnia fascynacja imbirem. No i mamy duet doskonały. A raczej nie do końca duet, bo syrop korzenny ma w sobie jeszcze sok z cytryny i miód wielokwiatowy. Aromatyczny wywar dał bazę temu syropowi korzennemu. Ojj tak, jeśli lubicie korzenne smaki, gdzie czuć nieco ostrości cynamonu, imbiru i goździków – to koniecznie musicie spróbować. Zdaje sobie sprawę, że tego typu smaki nie każdy lubi. Na szczęście należę do zwolenników aromatycznych przypraw korzennych i muszę przyznać, że syrop jest naprawdę doby. A próbowałam już tego typu wiele. Owszem ma cukier i to dość sporo ( w końcu to syrop). Stosuje go najczęściej do herbaty lub grzanego wina. Dodaje smaku mojej zimie, zupełnie jak w góralskiej knajpie jak za dawnych lat, gdy mieszkałam jeszcze w górach.